
Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz omówiła z ministrem finansów Andrzejem Domańskim projekt podnoszący drugi próg podatku dochodowego ze 120 do 140 tys. zł. Jak podkreśliła, Domański nie kwestionował merytorycznych argumentów, ale zmiany wymagają politycznej zgody całej koalicji.
Tematem poniedziałkowej rozmowy pomiędzy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz i Andrzejem Domańskim był projekt noweli ustawy Polski 2050 o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zakłada on podwyższenie drugiego progu podatkowego ze 120 do 140 tys. zł. Dochody z pierwszego progu byłyby opodatkowane stawką 12 proc. (minus kwota zmniejszająca podatek 3600 zł), a powyżej tej kwoty – 32 proc. Obecnie dla dochodu do 120 tys. zł rocznie stawka podatku wynosi 12 proc., a dla dochodu powyżej 120 tys. zł - 32 proc.
Minister funduszy i polityki regionalnej, szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powiedziała we wtorek podczas konferencji prasowej, że pieniądze na ten cel można uzyskać opodatkowując wielkie zagraniczne koncerny technologiczne, banki czy zwiększając akcyzę na alkohol. Jak przekazała, minister Domański „słyszy merytoryczne argumenty i nie przeczy tym merytorycznym argumentom”, ale „mówi uczciwie, jak każdy odpowiedzialny minister finansów, że to jest decyzja polityczna”.
Pan minister powiedział to, co ja zresztą powtarzam już od dawna, że tu potrzebna jest wola polityczna. To nie jest rozmowa technokratyczna z ministrem finansów, który oczywiście ma ogromną wiedzę i troszczy się o budżet. To jest wola polityczna całej koalicji i powinna być ta decyzja podjęta na poziomie liderów koalicji i na poziomie koalicyjnym. Jak będzie ta wola polityczna, to będzie też zmiana - powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Pytana, czy w rządzącej koalicji jest wola wprowadzenia takich zmian odparła, że „ta wola powinna być”. Dodała jednak, że do tej pory nie usłyszała „wyraźnego stanowiska żadnej innej partii politycznej”.
W związku z tym krok pierwszy: chciałabym usłyszeć od moich koalicjantów, których szanuję i z którymi jak najbardziej chciałabym dalej po kolejnych wyborach współrządzić, czy są za zmianą podatkową, która zdejmie garba z ciężko pracujących i przyłoży te opodatkowania na wielkie korpo, które tak jak korpo cyfrowe nie płacą w zasadzie w ogóle w Polsce podatków? Czy są za tym, żeby wreszcie tę sprawiedliwość i porządek podatkowy wprowadzić? To jest absolutnie kluczowe. Ja tej odpowiedzi na poziomie politycznym nie usłyszałam - powiedziała.
Jak powiedziała szefowa Polski 2050, ze strony jej partii „jest zrobione absolutnie wszystko”. Jej zdaniem „dzisiaj koszty niedziałania są większe niż ryzyka związane z działaniem”.
Według autorów projekt ma na celu odciążenie klasy średniej i ograniczenie sytuacji, w której osoby o przeciętnych dochodach wpadają w wyższy próg podatkowy. W uzasadnieniu wskazano, że podwyższenie drugiego progu podatkowego przełożyłoby się na realne odciążenie osób o średnich dochodach – średnio o około 2600 zł rocznie. Jak zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz, „zdecydowanie potrzebujemy w Polsce zmiany podatkowej, która zdejmuje ciężar z tych najciężej pracujących i przekłada ciężar na duże korpo”.
mt/ drag/