RAK
    "Pewnie jakiś szwagier zarobił przy okazji". Czyja to inwestycja

    "Pewnie jakiś szwagier zarobił przy okazji". Czyja to inwestycja

    362 odsłon
    "Pewnie jakiś szwagier zarobił przy okazji". Czyja to inwestycja

    Ponad 120 tys. wyświetleń wygenerował post na platformie X opublikowany 28 czerwca 2026 roku, którego autor załączył sugestywne zdjęcie i komentarz: "Inwestycje Koalicji Obywatelskiej w praktyce" (pisownia wszystkich postów oryginalna). A na fotografii widzimy rondo zbudowane gdzieś pośrodku pól, prowadzące do niego drogi urywają się; całość wygląda jak niedokończona budowa.

    Internauci złośliwie przekonują, że rondo jest inwestycją realizowaną przez rząd KOŹródło zdjęcia: x.com, Facebook Od razu zaznaczmy: wielu internautów nie uwierzyło, że owo rondo to "inwestycja KO" i przestrzegało przed fake newsem. Mimo to post ten podało dalej niemal pół tysiąca użytkowników, a polubiło ponad 3 tys. Wygenerował niemal 400 komentarzy.

    To nadało zdjęciu sporej popularności. Fotografia krąży w ostatnich dniach także na Facebooku - również ze stwierdzeniem, że to inwestycja obecnego rządu. "To ja mam pytanie do Koalicji Obywatelskiej: skoro to taka dobra inwestycja, to czemu się nią nie pochwaliliście?" - ironizował internauta, który opublikował zdjęcie 28 czerwca.

    Jedni wierzą, inni pytają

    Z komentarzy pod postami wynika, że sporo internautów uwierzyło więc, że to zdjęcie z Polski. Oni pisali np.: "Takich 'kwiatków' jest kilka w Polsce !!!"; "To i tak sukces. Zawsze mozna pojechać Izera zobaczyć cpk i zobaczyć milion mieszkan"; "Widziałeś Rafała jego 'taśmy prawdy'? (Spontaniczna akcja z naprawianiem szyby w drzwiach przy pomocy taśmy klejącej)... To jest ta sama mentalność czego się spodziewasz?"; "jest wizja i pewnie jakiś szwagier zarobił przy okazji"; "Idę o zakład, że w środku to na pewno CPK"; "To rondko pewnie kosztowało z 200 baniek" - komentowali wpis na X.

    Inni natomiast dopytywali: "Gdzie jest to cudo?"; "Daj konkretne współrzędne geograficzne tej inwestycji"; "Na zdjęciu satelitarnym nie znalazłem tego". Byli też tacy, którzy przestrzegali: "Typowy bot do repostowania fejków i dezinformacji"; "To nie jest Polska, inne malowanie pasów".

    Wyjaśniamy więc, skąd jest to zdjęcie.

    Węgierska inwestycja

    To rondo istnieje - lecz nie w Polsce. Można się tego dowiedzieć, sprawdzając zdjęcie za pomocą odwróconego wyszukiwania obrazem. Wówczas w wynikach dostajemy wiele fotografii tego ronda publikowanych przez media oraz rozpowszechnianych przez internautów na portalach społecznościowych.

    Rondo zbudowano na WęgrzechŹródło zdjęcia: x.com Rondo wraz z krótkimi drogami dojazdowymi, które faktycznie biegną przez środek pola, można znaleźć na Węgrzech, w pobliżu miasta Zalaegerszeg (na zachodzie kraju) . Powstało w czasach rządów Viktora Orbana i pochłonęło miliony ze środków europejskich.

    Sprawę tej inwestycji opisał w październiku 2025 roku węgierski portal Atlaszo.hu w tekście "Rondo prowadzące donikąd, położone pośrodku pola, wybudowane za 500 milionów forintów pochodzących z funduszy Unii Europejskiej". Redakcja wyjaśniała, że w 2021 roku ówczesny minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto ogłosił, że "niemiecka firma Metrans wybuduje w Zalaegerszegu terminal kontenerowy oraz centrum logistyczne o wartości 15,7 mld forintów". "Celem inwestycji było umożliwienie, aby towary przywożone koleją z portów nad Adriatykiem (Triest, Koper, Rijeka) mogły stamtąd kontynuować transport [drogowy] w kierunku Słowacji, Czech i Polski unikając przewożenia przez Budapeszt" - czytamy w tekście.

    Rondo i prowadzące do niego drogi miały być więc częścią infrastruktury obsługującej terminal. Gmina Zalaegerszeg zobowiązała się do ich budowy. Jak wykazał portal Atlaszo.hu, na budowę ronda i drogi dojazdowej przeznaczono 500 mln forintów, czyli około 1,25 mln euro ze środków unijnych. I na tym się skończyło - bo chociaż budowę centrum i terminala zapowiedziano już w 2021 roku, to w październiku 2025 roku portal pisał, że inwestycji wciąż nie zaczęto. Opóźnienia wynikają z tego, że nie powstała łącznica kolejowa, której budowę zapowiedział ówczesny rząd Orbana.

    Rondo zbudowano między miastem Zalaegerszeg a wsią ZalaszentivanŹródło zdjęcia: John Moore/Getty Images Opóźnienia w budowie

    Otóż w 2021 roku rząd w Budapeszcie zapowiedział, że "zbuduje nowy 'tor delta' na zachód od wsi Zalaszentivan, by pociągi towarowe mogły jeździć z północy na południe bez zmiany kierunku".

    Rok później węgierski rząd zwrócił się do UE o wsparcie finansowe na rozbudowę linii kolejowej, a Komisja Europejska zgodziła się przekazać środki. Umowę podpisano w czerwcu 2023 roku, jednak dopiero jesienią 2024 roku węgierska spółka kolejowa GYSEV ogłosiła przetarg. I chociaż termin zgłoszeń minął w marcu 2025 roku, do października nie ogłoszono zwycięzcy.

    "Zgodnie ze wstępnymi założeniami koszt budowy toru delta ma wynieść około 12 mld forintów. Finansowanie inwestycji ma pochodzić w przybliżeniu w połowie ze środków Unii Europejskiej, a w połowie z budżetu państwa węgierskiego" - informował atlaszo.hu. Przedstawiciel firmy Metrans wyjaśniał w tekście, że spółka nie rozpoczęła inwestycji związanej z budową terminala (rondo miało być częścią), bo warunkiem koniecznym do jej realizacji jest wcześniejsza budowa nowego toru kolejowego.

    W ten sposób Węgry zostały z rondem pośrodku pola. Nie znaleźliśmy informacji, by budowa miała się wkrótce rozpocząć.

    Jak słusznie zauważyła część komentujących popularne zdjęcie, przekaz o "inwestycji Koalicji Obywatelskiej" to manipulacja. Prawdziwe zdjęcie z Węgier posłużyło do fejka na temat polskiego rządu.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Konkret24 (fact-checking)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era