
fot. YouTube
Trudno było wyobrazić sobie inne scenariusz. Minionej nocy Shams Charania poinformował, że Victor Wembaynama doszedł do porozumienia z San Antonio Spurs i podpisze wkrótce nową, pięcioletnią umowę o wartości 252 milionów dolarów. To oznacza, że francuski środkowy zrezygnował z dodatkowych 51 milionów dolarów, czym chce dołożyć kolejną cegiełkę w walce o mistrzowski tytuł.
W ostatnim czasie historia przede wszystkim jednego zawodnika udowodniła, że zrezygnowanie z ogromnych pieniędzy pomimo statusu absolutnej gwiazdy może okazać się kluczowa na drodze do upragnionego sukcesu. Chodzi oczywiście o Jalena Brunsona , który kilka lat temu zrezygnował ze znacznej kwoty, by New York Knicks mogli skorzystać z nieco większej swobody finansowej.
Efekty tej decyzji mogliśmy podziwiać przede wszystkim w ostatnich miesiącach i chyba nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie decyzja Brunsona – podobnie zresztą jak Josha Harta, który również zgodził się na nieco mniej lukratywne warunki – doprowadziła ekipę z Wielkiego Jabłka do pierwszego od 1973 roku tytułu mistrzowskiego.
Podobną ścieżką może podążyć teraz Victor Wembanyama . Dziś w nocy Shams Charania z ESPN poinformował, że świta francuskiego środkowego doszli do porozumienia z przedstawicielami San Antonio Spurs w sprawie nowej, pięcioletniej umowy.
Wemby zgodził się na kwotę rzędu 252 milionów dolarów, co jest maksymalnym przedłużeniem debiutanckiej umowy. Dziennikarz zaznacza jednak, że Francuz podjął decyzję o przyjęciu 25% „maksa” zamiast możliwych 30%, które zwiększyłyby jego zarobki na przestrzeni pięciu kolejnych lat aż do 303 milionów dolarów.
W ten właśnie sposób lider Ostróg chce zapewnić swojemu zespołowi większą swobodę przy budowie rotacji w kolejnych latach. Według Charanii włodarze Spurs przedstawili swojej gwieździe kilka możliwości, ale ta ostatecznie zdecydowała się na taki scenariusz.
Nie znamy jeszcze szczegółów kontraktu Wemby’ego, ale wszystko wskazuje na to, że w sezonach 2027/28, 2028/29 oraz 2029/30 to cały czas De’Aaron Fox będzie najlepiej opłacanym zawodnikiem Spurs, zarabiając kolejno 53,8, 57,7 oraz 61,8 miliona dolarów. To wszystko przy uwzględnieniu, że do tego czasu nie rozstanie się z Ostrogami.
Spoglądając na listę płac San Antonio możemy spodziewać się, że prędzej czy później czeka ich to, przez co obecnie przechodzą już Oklahoma City Thunder . Zawodnicy solidni, którzy mogą liczyć na spore zarobki, staną się wolnymi agentami, przez co klub może być zmuszony do rotacji kadrowych.
W 2028 roku przestanie obowiązywać druga z opcji klubu zawarta w kontrakcie Stephona Castle’a , który na pewno będzie oczekiwał lukratywnej prolongaty. W 2029 roku podobny scenariusz czeka Dylana Harpera czy Devina Vassella . To zmniejszy z kolei możliwości SAS względem zadaniowców, co może spowodować zmianę strategii i stawianie na kolejnych zawodników z draftu.
Wspieraj PROBASKET