RAK
    Zaskakująca zmiana retoryki u sąsiada Polski. "Nie widzimy zagrożenia"

    Zaskakująca zmiana retoryki u sąsiada Polski. "Nie widzimy zagrożenia"

    334 odsłon
    Zaskakująca zmiana retoryki u sąsiada Polski. "Nie widzimy zagrożenia"

    W skrócie

    Władze Białorusi zrezygnowały z dotychczasowej narracji o zagrożeniu ze strony NATO i Ukrainy, określając sytuację wokół kraju jako stabilną.

    Minister obrony Wiktar Chrenin stwierdził, że obecnie nie obserwuje się aktywności sugerującej przygotowania do agresywnych działań ze strony Ukrainy czy państw ościennych.

    Wcześniej Mińsk ostrzegał przed możliwym atakiem ze strony Polski.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

    Minister obrony Białorusi Wiktar Chrenin podczas rozmowy z dziennikarzami odniósł się do międzynarodowej sytuacji wojskowo-politycznej.

    • Śledząc działalność sił zbrojnych państw NATO, nie widzimy dużej aktywności . W krajach ościennych odbywa się minimalna liczba ćwiczeń - zaledwie jedne - oraz minimalna liczba lotów. Dlatego uważamy, że jest ona (sytuacja - red.) stabilna. Nie dostrzegamy żadnego zagrożenia, napięcia ani przygotowań do niespodziewanego ataku - przekazał.

    Białoruś zmienia retorykę. Chodzi ewentualny atak Ukrainy

    Chrenin oświadczył jednocześnie, że zagrożenia nie widać również ze strony Ukrainy . Najnowsza deklaracja szefa białoruskiego resortu obrony to zmiana dotychczasowej retoryki.

    • Obecnie nie widzimy, by ze strony ukraińskich formacji, które zapewniają osłonę własnej granicy, wychodziły przygotowania do jakichkolwiek agresywnych, aktywnych działań. Mimo że w przestrzeni informacyjnej mówi się najróżniejsze rzeczy, napięcie na naszej granicy nie jest im potrzebne - podkreślił.

    Białoruskie władze niejednokrotnie donosiły o rzekomym zagrożeniu zewnętrznym i możliwości wybuchu wojny . Wśród potencjalnych agresorów wskazywano zarówno kraje NATO, jak i samą Ukrainę, która broni się przed Rosją.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Interia

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era