"Po zamknięciu projekcji marcowej Polska doświadczyła kolejnego w ostatnich latach szoku podażowego - wywołanego konfliktem na Bliskim Wschodzie wzrostu cen surowców energetycznych na światowych rynkach. Szok ten przełożył się na wzrost wskaźnika CPI z poziomu 2,1 proc. w skali rocznej odnotowanego w styczniu i lutym bieżącego roku do 3,1 proc. w skali rocznej w maju bieżącego roku. W konsekwencji inflacja CPI w latach 2026-2027 będzie utrzymywać się na poziomie wyższym niż zakładano w poprzedniej projekcji" - podał NBP w piątkowym "Raporcie o inflacji".
Glapiński: nie wykluczam obniżki stóp procentowych. Ale stawia warunki
NBP: wzrost PKB podobny do 2025 r.
Projekcja NBP obejmuje również PKB . Zgodnie z centralną ścieżką wzrost PKB wyniesie w tym roku 3,7 proc., w 2027 roku 2,8 proc., a w 2028 r. 3 proc.
Bank centralny zakłada, że tegoroczny wzrost gospodarczy będzie zbliżony do ubiegłorocznego, ale poniżej założeń marcowej projekcji. "Będzie to wynikiem z jednej strony pozytywnego wpływu kulminacji absorbcji funduszy unijnych w tym okresie, z drugiej natomiast negatywnych skutków wzrostu cen surowców energetycznych na globalnych rynkach" - dodano w raporcie. W następnych latach, ze względu na spadek wykorzystania środków unijnych, tempo wzrostu PKB będzie spadać - podano.
Jest decyzja w sprawie stóp procentowych. "Następny krok to cięcia"