
W skrócie
Upał we Francji spowodował liczne zgony, szczególnie wśród osób szukających ochłody w wodzie, a także w domach i na strychach.
Ponad 60 tys. listonoszy zostało wyznaczonych do sprawdzania stanu zdrowia seniorów podczas upałów oraz wzywania pomocy w razie potrzeby.
Najwyższe temperatury przesuwają się ze zachodu na centrum i wschód Francji.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Środa był najgorętszym dniem w historii Francji , ze średnią dobową (czyli średnią z dnia i nocy) temperaturą na poziomie 30 stopni Celsjusza . Doszło do tego po raz pierwszy w historii.
Dzień wcześniej ta średnia wartość wyniosła niewiele mniej, bo 29,9 st. C . Tyle samo było w czwartek. Chociaż upał we Francji powoli zaczyna słabnąć, mieszkańcy kraju jeszcze nie mogą odetchnąć z ulgą.
Na strychu, w basenie i własnym domu. Upał zbiera śmiertelne żniwo
Wzrosła liczba osób, które zginęły, szukając ochłody w wodzie. Wcześniej wiadomo było o co najmniej 40 utonięciach, jednak w piątek minister sportu Marina Ferrari poinformowała, że życie w ten sposób straciło co najmniej 55 osób .
Jak dodała Ferrari, " sytuacja może się jeszcze pogorszyć ", ponieważ spragnieni ochłody, głównie młodzi ludzie często kąpią się w miejscach niebezpiecznych i bez nadzoru. Możliwe więc, że zgonów z tego powodu będzie więcej.
W nocy z czwartku na piątek w miejscowości Vulaines-sur-Seine zmarł 46-latek , który doznał zatrzymania krążenia w czasie, kiedy przebywał w basenie na swojej posesji .
Nie tylko nad wodą upał zbiera śmiertelne żniwo. Na strychu jednego z domów w Roubaix na północy kraju znaleziono ciało 50-letniego mężczyzny. Z kolei w Aube, niedaleko Troyes w swoim domu z upału zmarł 91-latek .
Na prośbę premiera Francji Sebastiena Lecornu państwowa poczta zmobilizowała 60 tys. pracujących dla niej listonoszy do pomocy seniorom podczas najgorętszych dni.
Listonosze mają odwiedzać głównie osoby starsze, samotne i schorowane, identyfikowane przez opiekę społeczną oraz upewniać się, czy ich życie i zdrowie nie jest zagrożone. Jeśli "wykryją potencjalne niepokojące sytuacje", mają w razie potrzeby wzywać pomoc - informuje "Le Parisien".