
Zakaz stosowania fajerwerków w Krakowie trafił do kosza. Przepisy unieważnił Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Wojewoda: Przepisy były wadliwe i niemożliwe do wyegzekwowania
Wojewoda małopolski, który zaskarżył uchwałę Rady Miasta, nie kryje satysfakcji z decyzji sądu.
Składając tę skargę byłem przekonany, że te przepisy zostały wprowadzone w sposób wadliwy. Sąd podzielił to zdanie. Pod tym względem czuję się usatysfakcjonowany, ponieważ w dalszym ciągu uważam, że wprowadzenie tych przepisów przez Radę Miasta Krakowa z jednej strony przekraczało kompetencje Rady Miasta, a z drugiej strony wprowadzało regulację, która absolutnie była niemożliwa do wyegzekwowania. Sąd podzielił to stanowisko – podkreślił Krzysztof Klęczar. Wojewoda dodał również, że jego zdaniem zakaz naruszał swobodę działalności gospodarczej i był szkodliwy dla branży pirotechnicznej.
Sprzedawcy się cieszą, obrońcy zwierząt rozczarowani
Decyzja sądu wywołała mieszane reakcje. Przedstawiciele branży pirotechnicznej mogą mówić o sukcesie, jednak obrońcy zwierząt nie kryją rozczarowania.
Jak widać pieniądze zwyciężyły, sprzedawcy fajerwerków triumfują, a zwierzaki nadal będą cierpieć" – komentuje Joanna Repel z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Prace nad ustawą w parlamencie
Tymczasem w polskim parlamencie trwają prace nad ustawą, która ma uregulować kwestię używania fajerwerków w całym kraju.
Do czasu przyjęcia nowych przepisów w Krakowie nie obowiązuje już lokalny zakaz stosowania materiałów pirotechnicznych. Decyzja o ewentualnym złożeniu skargi kasacyjnej przez magistrat zapadnie po otrzymaniu i przeanalizowaniu uzasadnienia wyroku sądu.