
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl W pewnym momencie (około 9.35) na mównicę wyszedł poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego i minister rozwoju oraz technologii Krzysztof Paszyk, który ogłosił, że na sali doszło do "poważnego przestępstwa"
Następnie do marszałka Sejmu podszedł sam Janusz Kowalski, jednak wówczas Włodzimierz Czarzasty nie udzielił mu głosu i kontynuował odczytywanie formuły przed głosowaniem. Były poseł PiS pojawił się na mównicy ponownie o godzinie 10.22.
Janusz Kowalski o "zwykłej pomyłce": Użyłem innej karty
Były parlamentarzysta klubu Prawa i Sprawiedliwości, a obecnie poseł niezrzeszony, wyjaśnił, że doszło do "zwykłej pomyłki" - Jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości co do głosowania, zgodnie z artykułem 189. może być dokonana reasumpcja - dodał. Na sali rozległy się głosy oburzenia.
Prokuratura sprawdza, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa
Janusz Kowalski został zapytany o tę sprawę przez reportera TVN24: - Schodząc do złożenia wniosku formalnego i siedząc koło pana posła Jarosława Rzepy, byłem przekonany, że wyjmuję swoją kartę do głosowania. I rzeczywiście oddałem dwa razy głos w czasie dziewiątego i dziesiątego głosowania, głosując kartą innego posła, co oczywiście natychmiast zgłosiłem do pana marszałka. Jest to zwykła pomyłka.
Na portalu X były polityk PiS opublikował zdjęcie ręcznie napisanego wniosku do Marszałka Sejmu, na którym rekomenduje przeprowadzenie reasumpcji głosowania.
Przed godziną 13:00 krótki komunikat w mediach społecznościowych opublikowała w tej sprawie warszawska prokuratura. "Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście w Warszawie prowadzi czynności sprawdzające w sprawie posłużenia się dziś, podczas obrad Sejmu RP przy ul. Wiejskiej, przez posła na Sejm RP kartą do głosowania innego posła, tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k." - czytamy na portalu X.
Janusz Kowalski w swojej karierze był związany z kilkoma partiami - od Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego, przez Przymierze Prawicy i PO, aż po Suwerenną Polskę i PiS. W 2024 roku zrezygnował z członkostwa w partii Zbigniewa Ziobry i przystąpił do PiS, a niedługo później wszedł w skład komitetu wykonawczego partii. 30 kwietnia złożył rezygnację z klubu PiS.
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas