Nothing Ear (3a) to słuchawki, które mają wbudowaną pamięć i funkcję nagrywania dźwięku. W tym - na razie teoretycznie - rozmów telefonicznych.
Zacznijmy od ceny. Nothing Ear (3a) wycenione są na 449 zł, a sprzedaż już ruszyła.
Choć słuchawki te pozycjonowane są jako budżetowe, to właśnie w tym modelu debiutuje zupełnie nowa funkcja Audio Snapshot.
Nothing Ear (3a) pamiętają, czego słuchałeś. A w przyszłości mają pozwolić na nagrywanie rozmów
Nothing Ear (3a) mają wbudowane 32 MB pamięci i funkcję nagrywania odtwarzanych multimediów. Gdy słuchasz muzyki, audiobooka czy podcastu, wystarczy ścisnąć obie słuchawki jednocześnie, by nagrać maksymalnie 1-minutowy fragment.
Nothing Ear (3a) - kolory © Licencjodawca | Miron Nurski Najciekawszą funkcją jest bufor wsteczny. Po jego włączeniu słuchawki nieustannie rejestrują odtwarzany dźwięk w locie, a po naciśnięciu przycisku zapisują fragment zaczynający się 15 lub 30 sekund wcześniej. Producent ostrzega jednak, że ta funkcja zwiększa zużycie energii.
Technicznie słuchawki Nothing Ear (3a) są zdolne do zapisania nawet 2-godzinnej rozmowy telefonicznej, ale funkcja ta nie jest jeszcze dostępna w Polsce. Od producenta otrzymałem informację, że wynika to z konieczności uzyskania specjalnej zgody od organów regulacyjnych. Jeśli taka zgoda zostanie wydana, słuchawki mają generować komunikat informujący obu rozmówców o rozpoczęciu nagrywania.
Wszystkie nagrania zapisywane są lokalnie na słuchawkach, ale można je łatwo przesłać na smartfon z Androidem lub iPhone'a korzystając z aplikacji Nothing X. Pozwala ona na wygenerowanie transkrypcji i nawet ta funkcja jest zaskakująco rozbudowana, bo pozwala na korzystanie z trzech różnych modeli językowych: lokalnego szybkiego, lokalnego dokładnego oraz najdokładniejszego w chmurze. Ten ostatni w przyszłości ma być płatny, ale sprawdziłem tę funkcję na kilku nagraniach i przetwarzanie na urządzeniu działało bez zarzutów.
Transkrypcja filmu z YouTube'a wygenerowana lokalnie © Licencjodawca | Miron Nurski Słuchawki Nothing Ear (3a) mają przezroczyste etui ze wskaźnikiem LED i nowy przetwornik
Konstrukcja etui i słuchawek zachowuje charakterystyczne dla marki przezroczyste elementy. Nowością jest pasek LED na etui, który informuje o stanie naładowania, procesie parowania czy aktualizacjach oprogramowania.
Nothing Ear (3a) © Licencjodawca | Miron Nurski Kształt etui również przeszedł wyraźną zmianę. Jego zaokrąglona, opływowa forma miała być inspirowana... plastikowymi blistrami na leki, które projektanci uznali za praktyczne.
Nothing Ear (3a) © Licencjodawca | Miron Nurski W zestawie pojawia się także czwarty rozmiar gumek (XS), ułatwiający dopasowanie do mniejszych uszu. Same słuchawki charakteryzują się odpornością na pył, pot i lekki deszcz.
Jeśli chodzi o dźwięk, producent chwali się użyciem większego przetwornika 12 mm, udoskonalonym ANC oraz obsługą dźwięku przestrzennego.
Parametr
Specyfikacja
Przetwornik
12 mm dynamiczny,
membrana PMI
Łączność
Bluetooth 6.0,
obsługa LDAC,
Hi-Res Audio
Redukcja szumów
ANC do 45 dB,
tryb transparentny
Czas pracy (słuchawki / z etui)
do 10 h / do 42 h (bez ANC);
do 6 h / do 25 h (z ANC)
Obsługa
Ściskanie słuchawek
Pamięć wbudowana
32 MB,
funkcja Audio Snapshot
Szybkie parowanie
Google Fast Pair,
Microsoft Swift Pair
Dostępność aplikacji
Android i iOS
Odporność
IP54
Dostępne wersje kolorystyczne to czarna, biała, różowa oraz żółta.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego. Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.