
Od wielu lat obserwuję, że w debacie publicznej kosmos nadal kojarzony jest przede wszystkim z astronautami, rakietami i spektakularnymi misjami. Tymczasem współczesne bezpieczeństwo narodowe coraz bardziej zależy od tego, co dzieje się setki kilometrów nad naszymi głowami.
Bez satelitów nie funkcjonowałaby współczesna armia. Nie działałyby systemy nawigacji. Nie byłoby precyzyjnego rozpoznania. Znacznie trudniejsze byłoby zarządzanie kryzysowe, ochrona granic, monitorowanie infrastruktury krytycznej czy szybkie reagowanie na zagrożenia naturalne.
Kosmos przestał być domeną przyszłości, stał się jedną z najważniejszych domen bezpieczeństwa. Właśnie dlatego decyzję o ulokowaniu w Polsce nowego centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej postrzegam przede wszystkim jako inwestycję w odporność państwa i rozwój technologii o strategicznym znaczeniu dla Europy. Nowy ośrodek ma koncentrować się m.in. na bezpieczeństwie kosmicznym, technologiach podwójnego zastosowania oraz odporności, co dobrze pokazuje kierunek zmian zachodzących w europejskiej polityce bezpieczeństwa.