RAK
    Uwolniony po interwencji Trumpa. Córka pastora mówi o "cudzie"

    Uwolniony po interwencji Trumpa. Córka pastora mówi o "cudzie"

    1095 odsłon
    Uwolniony po interwencji Trumpa. Córka pastora mówi o "cudzie"

    Protestancki pastor Ezra Jin został zwolniony z chińskiego aresztu i dotarł bezpiecznie do USA - podaje PAP. Według rodziny uwolnienie to efekt majowych rozmów Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem i bezpośredniej interwencji amerykańskich władz.

    Najważniejsze informacje:

    Pastor Ezra Jin, lider niezależnego Kościoła Syjonu, został uwolniony po zatrzymaniu w 2025 r. w Chinach.

    Rodzina przypisuje przełom majowym rozmowom Trump-Xi i interwencji władz USA.

    ChinaAid: Pekin określił zwolnienie jako "gest dobrej woli" na 4 lipca.

    W aresztach ma pozostawać co najmniej ośmiu członków wspólnoty Jina.

    Wideo z Warszawy. Oto co działo się przed sklepem

    Rodzina pastora potwierdziła, że duchowny bezpiecznie przybył do USA. Według PAP bliscy wskazują na bezpośrednie działania administracji amerykańskiej po majowych rozmowach prezydenta Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.

    Uwolniony po interwencji Trumpa. Córka pastora mówi o "cudzie"

    Córka pastora, Grace Jin Drexel, przekazała pisemne oświadczenie, w którym podkreśliła wagę wydarzenia. "Dziękujemy Bogu za ten niezwykły cud. Mamy nadzieję, że jest to sygnał pozytywnej zmiany dla wierzących w Chinach i relacji między naszymi narodami" - napisała.

    Ezra Jin, znany także jako Jin Mingri, został zatrzymany w Beihai wraz z 17 innymi liderami religijnymi. Według PAP zarzucono im "nielegalne korzystanie z sieci informacyjnych", co miało dotyczyć wykorzystania internetu do działalności ewangelizacyjnej.

    Jak informuje organizacja ChinaAid, władze w Pekinie określiły zwolnienie pastora jako gest symboliczny z okazji amerykańskiego Dnia Niepodległości, przypadającego 4 lipca. Ten element podkreśla wymiar dyplomatyczny całej sprawy.

    Kościół Syjonu, którym kieruje Jin, należy do największych w Chinach wspólnot niezarejestrowanych przez państwo. Gdy w 2018 r. nasiliły się represje, duchowny przeniósł rodzinę do USA, a następnie wrócił do Chin, narażając się na ryzyko.

    Obrońcy praw człowieka wskazują, że w chińskich aresztach nadal przebywa co najmniej ośmiu członków Kościoła Syjonu. Według PAP dzieje się to w realiach polityki "sinizacji religii", która podporządkowuje życie wyznaniowe ideologii i nadzorowi państwa w Chińskiej Republice Ludowej.

    Redaktor WP Wiadomości. Rybniczanin z urodzenia, wrocławianin z wyboru. Zakochany w sporcie i Wrocławiu.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era