
fot. YouTube
Boston Celtics zorganizowali specjalną konferencję prasową, w trakcie której wytłumaczył, co stało za tak dużą potrzebą wytransferowania Jaylena Browna. Po tym, jak nie udało się sprowadzić Giannisa Antetokounmpo z Milwaukee, sternik ekipy z Bean-Town robił wszystko, by tylko znaleźć sposób na rozwiązanie tej kwestii. Decyzja okazała się jednak kontrowersyjna.
Brad Stevens , pełniący funkcję dyrektora sportowego Boston Celtics , oraz właściciel klubu Bill Chisholm spotkali się z mediami w Bostonie, aby wyjaśnić kulisy trudnej decyzji o oddaniu Jaylena Browna do Philadelphia 76ers w zamian za Paula George’a , dwa wybory w pierwszej rundzie draftu (2028 i 2031) oraz dwa wybory w drugiej rundzie (2028 i 2030).
– Kiedy spojrzałem na nasz zespół, na kierunek, w jakim zmierza liga, na sposób, w jaki kończyliśmy dwa ostatnie sezony oraz na to, jak znakomicie graliśmy w sezonie zasadniczym, uznałem, że nasza droga staje się coraz trudniejsza – powiedział Stevens. – Mogę się mylić. Nie zamierzam tutaj się bronić ani usprawiedliwiać, ale uznałem, że przy około 70 procentach naszego salary cap i tak dużej części ofensywy skupionej wokół dwóch zawodników [Browna i Jayson Tatum], dalsza droga będzie coraz bardziej wymagająca – dodał.
– W dzisiejszej NBA – co pokazały także ostatnie mistrzowskie drużyny – trzeba znakomicie budować głębię składu, która pozwoli w pewnym stopniu zastąpić nawet niezastąpionych graczy. To nie jest łatwe i absolutnie nie jest to krytyka Jaylena. Jeśli masz w składzie Jaylena Browna, powinieneś budować wokół niego grę i dawać mu piłkę. Ale uważam, że głębia składu i większe zróżnicowanie naszej ofensywy są dziś niezwykle ważne – mówił dalej Stevens.
29-letni skrzydłowy został MVP finałów NBA i pomógł Bostonowi zdobyć mistrzostwo w 2024 roku. Co więcej, ma za sobą jeden z najlepszych sezonów w karierze – notował średnio 28,7 punktu, 6,9 zbiórki i 5,1 asysty, zajął szóste miejsce w głosowaniu na MVP i poprowadził Celtics do 56 zwycięstw oraz drugiego najlepszego bilansu na Wschodzie podczas nieobecności Tatuma, który wracał po zerwaniu ścięgna Achillesa.
Jak natomiast Stevens odniósł się do tego, co w transferze z Philly otrzymał? – Paul [George] to naprawdę bardzo dobry zawodnik. Niedawno graliśmy przeciwko Philadelphii i widzieliśmy, jak potrafi samodzielnie przejąć kontrolę nad fragmentami meczu, a jednocześnie świetnie odnajduje się w roli uzupełniającej po obu stronach parkietu. […] Jeśli chodzi o wybory w drafcie, rozumiem reakcje kibiców. Sam przede wszystkim jestem fanem. Kiedy byłem dzieckiem, kompletnie nie obchodziło mnie, jakie wybory wracają w wymianie, szczególnie te z drugiej rundy. Rozumiem to, ale naszym zdaniem w tej transakcji pozyskaliśmy dwa potencjalnie bardzo wartościowe aktywa. Mają one szansę przynieść naprawdę duże korzyści w przyszłości.
36-letni George ma jeszcze dwa lata kontraktu, czyli o rok mniej niż Brown. Chisholm podkreślił jednak, że wymiana nie była podyktowana względami finansowymi. – To była wyłącznie decyzja mająca pomóc nam wygrywać. Ufamy naszemu procesowi. Uważam, że mamy najlepszy zarząd w NBA. Wykonali ogrom pracy i doszli do wniosku, że to najlepsza droga do zwyciężania. Wydamy tyle pieniędzy, ile będzie trzeba. Naszym celem jest wygrywanie.
Stevens zapewnił również, że ani klub, ani Brown nie byli skonfliktowani. Zdradził, że decyzja o transferze kosztowała go wiele nieprzespanych nocy, bo martwił się o to, jak zareagują kibice – Jayson i Jaylen stworzyli wyjątkowy duet. Doskonale się uzupełniali i świetnie współpracowali z innymi znakomitymi zawodnikami. Teraz zadaniem Jaysona będzie dalszy rozwój i wydobycie maksimum z obecnych partnerów. To, czego dokonali razem, było naprawdę imponujące – mówi dalej.
Chisholm raz jeszcze podkreślił, że klub nie zamierza oszczędzać kosztem wyników. – To w ogóle nie chodzi o pieniądze – zaznaczył. – Chodzi o zbudowanie odpowiedniej grupy zawodników i odpowiednich aktywów, które pozwolą nam wygrywać teraz, w przyszłym roku i w kolejnych sezonach. To był jedyny cel. Żadna z tych decyzji nie została podjęta ze względów finansowych. […] Mamy teraz większą elastyczność. Jeśli pojawi się okazja, z której Brad będzie chciał skorzystać, ma pełne zielone światło. Wiem, że wiele osób uważa, iż gdzieś w tle musiał istnieć motyw finansowy. Tak nie było. Mogę to powtarzać, ale najlepiej będzie, jeśli udowodnimy to czynami. Gdy nadarzy się odpowiednia okazja, skorzystamy z niej. Teraz mamy ku temu większe możliwości – skończył.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie ? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go , by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA ! A może wolisz korzystać z Google News ? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy !
Wspieraj PROBASKET