3.07.202637 min
Prezydent Donald Trump opublikował wpis w mediach społecznościowych, w których wylicza, jakie kraje i ile wydają na obronność. Podał, że USA wydały 999 miliardów dolarów, czyli około 11 razy więcej niż kolejne państwo w tym zestawieniu. Marcin Wrona stwierdził, że stara się zachowywać spokój, ale "trochę szlag go trafił jak to przeczytał". Tłumaczył, że podana przez Trumpa kwota "nie istnieje", bo wydatki USA w rzeczywistości są niższe. Według dziennikarza statystyki amerykańskiego przywódcy mają się nijak do rzeczywistości, bo nie biorą pod uwagę PKB. - To jak porównanie jabłek do pomarańczy - ocenił Wrona. Według Jacka Stawiskiego zestawienie ukazuje, jak pieniądze, które inwestują inne kraje w obronność są "niezauważalne" w skali całego sojuszu. - Natomiast niepokojące jest to, że za chwilę jest szczyt Przymierza Atlantyckiego, a Donald Trump znowu powtarza ten refren, że NATO to jest maszynką do wysysania pieniędzy amerykańskich na obronę tych sytych, bogatych, samozadowolonych Europejczyków, którzy jeszcze muszą się domyślać, kiedy wesprzeć Stany Zjednoczone - ocenił Stawiski.<br/><strong>Pozostałe wątki rozmowy:</strong><br/>- spotkania i rozmowy Bartosza Grodeckiego i Marcina Przydacza w USA<br/>- stałe amerykańskie bazy w Polsce<br/>- rekordowe zarobki Donalda Tumpa<br/>- sytuacja na Bliskim Wschodzie