RAK
    Amerykański politolog wściekły na Lotnisko Chopina. "Który Einstein to wymyślił?"

    Amerykański politolog wściekły na Lotnisko Chopina. "Który Einstein to wymyślił?"

    2186 odsłon
    Amerykański politolog wściekły na Lotnisko Chopina. "Który Einstein to wymyślił?"

    Andrew Michta przyleciał w niedzielę (28 czerwca) do Warszawy. Nie krył rozczarowania tym, co wydarzyło się na Lotnisku Chopina, które – jak stwierdził – "zajęło pierwsze miejsce pod względem najgorszego wsparcia naziemnego załóg ze wszystkich lotnisk", z których odlatywał lub na których lądował, zarówno w Europie, jak i w Azji.

    "Kiedy lecisz z Chopina lub na Chopina, możesz być pewien, że nie będzie dostępnego rękawa do wejścia na pokład lub wyjścia z niego. Zamiast tego czekają schody i wszechobecny autobus. Dziś leciałem Air France z Paryża do Warszawy i znowu samolot zaparkował na końcu świata, gdzie czekały na nas dwa autobusy. Weszliśmy do pierwszego autobusu i siedzieliśmy tam w upale 100 stopni (Fahrenheita), podczas gdy kierowca czekał, aż samolot całkowicie się opróżni, zanim ruszył, mimo że drugi autobus tuż za nami stał pusty" – relacjonował amerykański politolog polskiego pochodzenia, który współpracuje m.in. z Kanałem Otwartym.

    Michta: Który Einstein wymyślił ten system?

    "Siedzieliśmy tam w duszącym upale, z otwartymi na oścież drzwiami, bez klimatyzacji. Patrzyłem na starszą kobietę, która wyglądała, jakby miała zemdleć z gorąca. Próbowałem interweniować u kierowcy autobusu, ale on tylko machnął ręką. Więc siedzieliśmy tam, patrząc, jak obsługa naziemna odwiedza się nawzajem, rozmawia i śmieje się – chyba dzielili się żartem. W końcu samolot się opróżnił, z większością pasażerów wsiadających do pierwszego autobusu, a coś koło trzech osób do drugiego. Wreszcie ruszyliśmy – uwaga: oba autobusy jednocześnie, jeden przepełniony, drugi pusty" – napisał na platformie X Michta.

    "Mam pytanie do zarządu Lotniska Chopina. Który Einstein wymyślił ten system? Czy macie jakiekolwiek obawy o bezpieczeństwo i komfort pasażerów, nie wspominając o ich zdrowiu? (...) To, czego byłem świadkiem dzisiaj, to nie tylko brak organizacji. To traktowanie klientów nie jako pasażerów, ale jako samoładującego się ładunku. Hańbiące – nie ma innego sposobu, by to ująć" – stwierdził.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era