Aktualizacja: 14.07.2026 19:53 Publikacja: 14.07.2026 19:42 Zdjęcie ilustracyjne Foto: Adobe Stock W internecie zaczęły krążyć nieprawdziwe informacje dotyczące przebiegu wydarzeń poprzedzających wulgarny i ksenofobiczny
Zdjęcie ilustracyjne
Foto: Adobe Stock
W internecie zaczęły krążyć nieprawdziwe informacje dotyczące przebiegu wydarzeń poprzedzających wulgarny i ksenofobiczny atak 54-letniego mężczyzny na nastolatkę z Ukrainy w autobusie komunikacji miejskiej. Według rozpowszechnianych wpisów dziewczęta miały wcześniej obrażać mężczyznę, pluć na niego i prowokować go swoim zachowaniem. Takiej wersji stanowczo zaprzecza jednak prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej.
– Nie potwierdzam żadnej z wersji mówiących o wyzwiskach, opluwaniu czy zaczepianiu kierowcy. Dziewczyny nie zakłócały porządku w autobusie – powiedział Onetowi prezes MZK Hubert Maślanka.
Atak na dziewczynki z Ukrainy w bielskim autobusie
Do incydentu doszło podczas niedzielnego kursu autobusu linii nr 8. W opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu widać grupę pasażerów, wśród których znajdowały się nastolatki z Ukrainy oraz agresywnie zachowujący się 54-latek.
– Gówniary wyrosły na naszych pieniądzach. Zaraz się to skończy. Będziecie wyp******** tam na swoją Ukrainę – krzyczał mężczyzna.
W internecie pojawiło się nagranie z Bielska-Białej, na którym widać, jak w autobusie mężczyzna wyzywa dzieci pochodzące z Ukrainy. Okazało się, że...
– Po co pan tak mówi do mnie? – zapytała jedna z dziewczynek.
– Ja wiem, gdzie ty mieszkasz! Znam cię, k****! – odpowiedział agresor.
Jak donosi Onet, od poniedziałkowego wieczoru w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się niezweryfikowane relacje, przedstawiające zupełnie inny przebieg wydarzeń. Autorzy wpisów twierdzili, że dotarli do świadków lub powoływali się na lokalnych dziennikarzy.
Zarzuty znieważenia trzech Ukrainek, w tym dwóch jedenastolatek, a także naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich usłyszał we wtorek po poł...
Jednym z najczęściej udostępnianych wpisów, który później zniknął z Facebooka, był post autorstwa Teresy K. Kobieta twierdziła, że dziewczęta miały pluć na mężczyznę, wyzywać go, a jedna z nich składać mu niestosowne propozycje. Według tej relacji 54-latek miał jedynie zwrócić nastolatkom uwagę na ich zachowanie, a jego późniejsza reakcja miała być konsekwencją ich prowokacji.
MZK: monitoring nie potwierdza relacji o zachowaniu nastolatek z Ukrainy w autobusie
Prezes MZK podkreśla jednak, że zapis monitoringu nie potwierdza żadnej z takich wersji wydarzeń.
Jak relacjonuje, jedna z nastolatek przez pewien czas trzymała nogi oparte na siedzeniu znajdującym się przed nią. W autobusie tego typu siedzenie jest umieszczone niżej, dlatego nie doszło ani do jego zniszczenia, ani do zabrudzenia.
– Było to zwyczajne zachowanie nastolatek. Dziewczyny siedziały jedna za drugą, korzystały z telefonów i nie zakłócały porządku w pojeździe. Jedyną niestandardową sytuacją było oparcie nóg o siedzenie, ale nie w sposób, który mógłby prowadzić do zabrudzenia autobusu – wyjaśnił Hubert Maślanka.
Policja zatrzymała 77-letniego mężczyznę podejrzanego o skierowanie gróźb pod adresem Karola Nawrockiego – poinformowało Radio ZET. Anonimowy rozmó...
Jak dodał, po pewnym czasie pracownik MZK zwrócił dziewczętom uwagę. Reakcja była natychmiastowa – nastolatki zdjęły nogi z siedzenia.
– Absolutnie nie potwierdzam informacji rozpowszechnianych w internecie, jakoby doszło tam do wyzwisk, pyskówek czy opluwania. Po zwróceniu uwagi mężczyzna przeszedł do środkowej części autobusu i przez dłuższy czas nie odzywał się ani nie podejmował żadnej interakcji – podkreślił prezes MZK.
Po około minucie ciszy sytuacja niespodziewanie eskalowała.
– Zupełnie bez wyraźnego powodu mężczyzna zaczął obrażać nastolatki. Następnie doszło do sekwencji wydarzeń, którą wszyscy znają już z nagrań opublikowanych w internecie. Z punktu widzenia naszej spółki jego zachowanie było całkowicie nieuzasadnione i rażąco nieproporcjonalne do sytuacji. Nawet gdyby chodziło wyłącznie o zwrócenie uwagi na brak kultury osobistej młodzieży, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej. Tymczasem pojawiły się wątki ksenofobiczne, które były całkowicie irracjonalne. Co istotne, między zwróceniem uwagi a wybuchem agresji upłynęła około minuta, podczas której nie dochodziło do żadnych rozmów ani kontaktu między tymi osobami – zaznaczył.
Nominacja Kiry Sukhoboichenko do tytułu Warszawianki Roku 2025 wywołała falę ksenofobicznych komentarzy w mediach społecznościowych. W sprawie inte...
Monitoring zamontowany w autobusie rejestruje wyłącznie obraz, bez dźwięku. Zabezpieczony materiał został przekazany śledczym i jest analizowany przez policję oraz prokuraturę.
– Zapis z monitoringu stanowi materiał dowodowy. O jego ewentualnym upublicznieniu może zdecydować wyłącznie sąd. Na obecnym etapie postępowania nie komentuję treści nagrania – powiedział st. sierż. Kamil Kumorek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas