W rozmowie z Kanałem Tak na YouTube prezes PiS Jarosław Kaczyński został zapytany, czy w partii dojdzie do rozłamu.
"Proszę opuścić mównicę". Macierewicz pokazał wtedy zdjęcie
Przedsięwzięcia, które zostały podjęte przez stowarzyszenie, na którego czele stoi były premier Mateusz Morawiecki, to są przedsięwzięcia, które mogą nas bardzo, ale to bardzo drogo kosztować - mówił.
Partia, taka jest ustawa i nic nie możemy na to poradzić, nie może być ani finansowana przez żadne podmioty zewnętrzne, ani nie może sama ich finansować. Spójrzmy w tej chwili tylko na to, co jest przygotowywane na 31 lipca, ten grill, jak to jest nazywane. Otóż to jest przedsięwzięcie, które na pewno będzie dużo kosztować. Jakby partia to sfinansowała to wtedy z całą pewnością nawet bardzo obiektywny sąd musiałby to uznać za próbę ominięcia ustawy, no bo to jest jednak stowarzyszenie, więc podmiot inny niż partia - mówił Kaczyński.
Załóżmy, że mamy na to pieniądze i to finansujemy. Ponieważ szefem tego (stowarzyszenia) jest wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, jest tam bardzo wielu posłów, senatorów Prawa i Sprawiedliwości, więc to też byłoby tym bardziej ominięcie prawa i po prostu stracilibyśmy dotację - powiedział.
"Złamanie zasady lojalności"
Ja w żadnym razie nie chcę twierdzić, że to był zamysł związany z powołaniem tego stowarzyszenia, ale tak by było. I to też trzeba brać pod uwagę, bo partia bez dotacji, partia, która nie ma bliższych związków z establishmentem polskim, nie miałaby wtedy po prostu żadnych szans - przekonywał Kaczyński.
To jest złamanie tej najbardziej elementarnej zasady lojalności wobec partii - mówił. - Żadna partia tego po prostu nie może tolerować i stąd ta decyzja, która zresztą dotyczy także tego drugiego dużego ugrupowania, które zostało powołane jako stowarzyszenie, nawet nie wiem, czy zdołało się zarejestrować, ale już się z tego wycofało (chodzi o stowarzyszenie "Po Pierwsze Polska" Jacka Sasina, które nie zostało powołane - red.) i ewentualnie innych, które by powstały - dodał.
Są też i takie, które prowadzą działalność jednak rzeczywiście oddzielną od nas, a poza tym ich członkowie nie są członkami partii. No i to jest wtedy dopuszczalne. Natomiast jeżeli chodzi o to, co jest planowane, no bo dotąd tego rodzaju przedsięwzięć nie było, no to nie mamy po prostu wyjścia - powiedział Kaczyński.
Burza w PiS
W środę zebrało się Prezydium Komitetu Politycznego PiS. Zdecydowało, że w ciągu siedmiu dni członkowie partii mają zrezygnować z przynależności do stowarzyszeń działających wewnątrz PiS. Konsekwencją w przypadku nieprzestrzegania uchwały ma być wykluczenie z partii.
Walka ze stowarzyszeniami ma na celu przede wszystkim unieszkodliwienie inicjatywy Mateusza Morawieckiego "Rozwój Plus". Na koniec lipca zaplanowane jest duże wydarzenie z prelegentami.
Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, prezes PiS Jarosław Kaczyński miał powiedzieć, że działalność stowarzyszenia Morawieckiego to ryzyko utraty subwencji. - Jeśli stracimy finansowanie, to będzie koniec PiS - mówił.
Środowisko Morawieckiego przygotowuje list otwarty do prezesa PiS. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w czwartek rano odbyło się spotkanie, na którym członkowie stowarzyszenia złożyli pod nim podpisy.
W Wirtualnej Polsce od 2023 roku, wcześniej 8 lat w RMF FM. Chciał być reżyserem filmowym, ale wciągnęły go media. Hobbystycznie piwowar.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości