
W ostatnich miesiącach Europa stała się areną cichej, ale niebezpiecznej gry wywiadowczej. Rosyjskie drony regularnie pojawiają się nad terytoriami państw NATO, prowadząc zaawansowane operacje rozpoznawcze . Według raportu IISS, niektóre z tych bezzałogowców startują z pokładów statków należących do tzw. floty cieni, które operują na europejskich wodach.
Drony nie tylko monitorują ruchy wojsk, ale także szczegółowo mapują szlaki zaopatrzenia oraz infrastrukturę krytyczną, w tym instalacje nuklearne. Takie działania mają na celu nie tylko zdobycie informacji, ale także testowanie skuteczności europejskich systemów obrony powietrznej oraz reakcji państw sojuszniczych.
Brak wspólnej odpowiedzi NATO
Raport IISS podkreśla, że pomimo licznych incydentów, państwa NATO nie wypracowały dotychczas spójnej i skutecznej odpowiedzi na zagrożenie ze strony rosyjskich dronów. W ciągu ostatnich 19 miesięcy odnotowano około 150 wtargnięć bezzałogowców do europejskiej przestrzeni powietrznej. Incydenty te miały miejsce w kilkunastu krajach Sojuszu oraz w Irlandii.
Eksperci zwracają uwagę, że brak zdecydowanej reakcji wynika zarówno z obowiązujących przepisów prawnych, jak i z zasad prowadzenia działań bojowych . Wiele rządów traktuje wtargnięcia dronów jako pojedyncze incydenty i nie zawsze decyduje się na otwarte oskarżenie Moskwy, zwłaszcza gdy nie ma jednoznacznych dowodów na rosyjskie pochodzenie urządzeń.
Drony nad strategicznymi celami
Rosyjskie bezzałogowce były obserwowane w pobliżu kluczowych obiektów wojskowych i infrastruktury krytycznej. Do najgłośniejszych incydentów należą przeloty dronów nad lotniskiem w Kopenhadze, holenderską bazą sił powietrznych Volkel, francuską bazą okrętów podwodnych Ile Longue oraz bazami wojskowymi w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Belgii.
W raporcie IISS wskazano, że tylko niektóre z tych operacji można jednoznacznie przypisać Rosji. Przykładem jest wtargnięcie 24 dronów do polskiej przestrzeni powietrznej we wrześniu 2025 roku. W innych przypadkach trudno o natychmiastową identyfikację sprawcy, jednak analiza zbiorcza incydentów pozwala wyodrębnić charakterystyczny wzorzec działania.
Nowe wyzwania dla europejskiej obrony
Eksperci alarmują, że rosyjskie operacje z użyciem dronów to nie tylko kwestia szpiegostwa. To także testowanie odporności systemów obronnych, wykrywanie słabych punktów, a nawet próba wywołania presji psychologicznej na społeczeństwa i rządy państw NATO. Drony prowadzą tzw. rozpoznanie bojem, analizując reakcje obrony powietrznej i generując dodatkowe koszty dla państw sojuszu.
W odpowiedzi na rosnące zagrożenie, autorzy raportu apelują o pilną modyfikację przepisów i zasad prowadzenia działań bojowych przeciwko bezzałogowym statkom powietrznym. Tylko zdecydowane i skoordynowane działania mogą zapewnić skuteczną ochronę europejskiej infrastruktury oraz odstraszyć potencjalnych agresorów.
Rosja nie zwalnia tempa
Analiza ekspertów IISS pokazuje, że Rosja prowadzi w Europie skoordynowaną kampanię wywiadowczą, której celem jest nie tylko zdobycie informacji, ale także destabilizacja i testowanie granic tolerancji państw NATO. Drony wykorzystywane są do obserwacji infrastruktury podwójnego zastosowania, a także do mapowania tras zaopatrzenia i systemów logistycznych.
W obliczu rosnącej liczby incydentów, europejskie rządy stają przed koniecznością zacieśnienia współpracy i wypracowania nowych mechanizmów reagowania na zagrożenia ze strony bezzałogowych statków powietrznych.