RAK
    Polacy wylatują na city breaki. Ten kierunek jest najtańszy latem. „Zachwyca”

    Polacy wylatują na city breaki. Ten kierunek jest najtańszy latem. „Zachwyca”

    2592 odsłon
    Polacy wylatują na city breaki. Ten kierunek jest najtańszy latem. „Zachwyca”

    Polacy pokochali city breaki. Krótkie wyjazdy do europejskich stolic są nie tylko świetnym sposobem na szybki reset, ale także pozwalają zaoszczędzić pieniądze. Jak wynika z najnowszego raportu portalu Travelist, za noc w Wilnie dla dwóch osób trzeba zapłacić jedynie 300 zł. - Hotele na północy Europy czy w Europie Środkowo-Wschodniej częściej konkurują ceną o osoby bardziej wrażliwe na koszt wyjazdu. Nie oznacza to jednak niskiej jakości - tłumaczy portalowi RadioZET.pl Eugeniusz Triasun, rzecznik prasowy Travelist.pl.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Jakie są zalety city breaków w Europie Środkowej i Wschodniej.

    Które miasta oferują najtańsze noclegi na city break latem.

    Dlaczego trend „coolcation” zyskuje na popularności wśród turystów.

    Europa Środkowa cenowym hitem na wakacje

    City breaki coraz częściej stają się atrakcyjną alternatywą dla dłuższych wyjazdów. Dwutygodniowe turnusy ustępują miejsca krótszym, ale częstszym wyjazdom. Coraz więcej turystów docenia wolność, którą daje im podróżowanie bez konieczności pozostawania w jednym miejscu przez dłuższy czas. Kolejną zaletą są niskie ceny . Planując city break z odpowiednim wyprzedzeniem, można nie tylko wypocząć, ale i zaoszczędzić pieniądze. - Lato to nie tylko tygodniowe wakacje, ale też krótkie city breaki. To dobra opcja dla osób, które nie chcą wykorzystywać wielu dni wolnego albo szukają krótszego wyjazdu między większymi planami urlopowymi. Taki weekend pozwala zobaczyć coś nowego, zmienić otoczenie i ciekawie spędzić czas bez organizowania pełnowymiarowego urlopu – podkreśla Eugeniusz Triasun, ekspert portalu Travelist.pl.

    Jak się okazuje, najtańszym kierunkiem w okresie letnim na city break jest Wilno. Ceny noclegów dla dwóch osób ze śniadaniem w stolicy Litwy zaczynają się od 300 zł za noc. „Zachwyca barokową starówką, artystyczną dzielnicą Uzupis i zielenią, która latem daje miastu więcej oddechu. Do popularnych aktywności na świeżym powietrzu zaliczyć można rowery i kajaki, a nawet lot balonem nad starówką” - czytamy w raporcie Travelist. To jednak niejedyny kierunek w Europie Środkowo-Wschodniej, który zachęca cenami. 360 zł za noc dla dwóch osób, czyli niewiele więcej niż Wilnie, zapłacimy w Pradze i Budapeszcie.

    • Latem miasta Europy Środkowo-Wschodniej i Północnej nadal przegrywają o uwagę turystów m.in. z Włochami, Hiszpanią czy Maltą, dlatego hotele na północy Europy czy w Europie Środkowo-Wschodniej częściej konkurują ceną o osoby bardziej wrażliwe na koszt wyjazdu. Nie oznacza to jednak niskiej jakości – na Travelist.pl znajdziemy obiekty głównie od trzech do pięciu gwiazdek, a także hotele nieskategoryzowane, które standardem odpowiadają tej klasie. Nie prezentujemy całego rynku, lecz wyselekcjonowane miejsca, których poziom został odpowiednio zweryfikowany przez naszych ekspertów - mówi portalowi RadioZET.pl Eugeniusz Triasun.

    Basen śródziemnomorski wciąż najpopularniejszy

    Wśród najpopularniejszych kierunków na letni city break wciąż dominują jednak kraje basenu śródziemnomorskiego. - Na podstawie dostępnych danych z sezonu 2026 najsilniejszą pozycję wydają się mieć Włochy. Wśród najchętniej wybieranych miast są Rzym, Mediolan i Wenecja, ale rośnie też zainteresowanie Bari oraz Katanią. Drugim ważnym kierunkiem jest Hiszpania, a w szczególności Barcelona, Malaga, Alicante i Walencja - wyjaśnia Eugeniusz Triasun.

    Co ciekawe, podróżowanie do najbardziej obleganych miejsc wcale nie musi oznaczać wydawania fortuny. Noc w hiszpańskiej Sewilli zaczyna się już od 320 zł, a w włoskim Mediolanie od 440 zł. - Można mówić o wyraźnej dominacji basenu Morza Śródziemnego, a do przewag tych krajów warto zaliczyć m.in. rozbudowaną siatkę bezpośrednich połączeń z polskich lotnisk, duży wybór noclegów oraz możliwość zorganizowania wyjazdu w formule Hotel+Lot , która przy kilkudniowych wyjazdach daje więcej elastyczności i często jest korzystniejszą opcją w stosunku do wycieczek zorganizowanych - dodaje ekspert.

    Trend „coolcation” przyciąga turystów

    Jak się okazuje, nie tylko słoneczne plaże Hiszpanii przyciągają uwagę turystów latem. Od kilku sezonów coraz wyraźniejszy staje się trend „coolcation”, czyli dosłownie chłodnych wakacji. W obliczu rosnących temperatur część podróżników rezygnuje z najgorętszych kurortów, na rzecz krajów wysuniętych na północ Europy. - „Coolcation” zyskuje na popularności, ponieważ w okresie letnim pogoda coraz częściej przestaje być wyłącznie atutem wyjazdu, a staje się czynnikiem ryzyka. Wielogodzinne zwiedzanie miasta przy temperaturach zbliżających się do 40 stopni jest męczące, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi, seniorów czy osób nastawionych na aktywny wypoczynek. Turyści zaczynają więc szukać warunków, które pozwolą w pełni korzystać z czasu na zewnątrz. Znaczenie mają również obawy przed pożarami, suszą oraz chęć uniknięcia największych tłumów - mówi portalowi RadioZET.pl rzecznik Travelist.

    Wśród propozycji na city break w duchu „coolcation” wyróżnia się Sztokholm. Za noc w stolicy Szwecji trzeba zapłacić 450 zł. „Weekend tutaj można zacząć od starego miasta Gamla Stan, ratusza i muzeów. Największą różnicę robi jednak woda. Rejs statkiem, wycieczka na jedną z wysp, spacer z kawą przy marinie czy piknik nad brzegiem pozwalają zobaczyć Sztokholm jako miasto i archipelag jednocześnie” - czytamy w raporcie Travelist.

    • Skandynawia nadal jest symbolem tego trendu, choć należałoby też powiedzieć o całym regionie nordyckim. Wśród najczęściej rozważanych kierunków pojawiają się Finlandia, Norwegia, Szwecja, ale też Islandia. Coolcation przestaje jednak oznaczać wyłącznie podróż na daleką północ. W podobny sposób wybierane są kraje bałtyckie, Irlandia, Szkocja, regiony alpejskie, a nawet polskie Wybrzeże. W przypadku city breaków największymi wygranymi są więc Kopenhaga, Sztokholm, Oslo i Helsinki, ale północ pozostaje raczej zyskującą alternatywą niż nowym liderem masowej turystyki latem - podsumowuje ekspert.

    Źródło: Radio ZET/ Travelist

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era