
Decyzja dotyczy m.in. tworów powoływanych przez Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina.
"Członkowie PiS, niezależnie od pełnionych funkcji są zobowiązani do bezwzględnego powstrzymywania się od przynależności do jakichkolwiek stowarzyszeń , fundacji, organizacji pozarządowych lub innych podmiotów prawa, których statutowym lub faktycznym celem jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym" – głosi uchwała.
Do decyzji odnieśli się politycy PiS, którzy należą do stowarzyszenia Rozwój Plus. Zarówno Mateusz Morawiecki, jak i Piotr Müller zabrali głos w mediach społecznościowych, dość wyraźnie polemizując z decyzją kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości.
Błaszczak: To walka o sprawiedliwą Polskę, a nie o stowarzyszenia i osobiste ambicje
Ostatnie wydarzenia skomentował w mediach społecznościowych szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
"Polska stoi dziś przed wyborem znacznie ważniejszym niż ambicje jakiegokolwiek polityka. Stawką jest przyszłość naszej Ojczyzny i odsunięcie Donalda Tuska od władzy" – zaznaczył były szef MON.
Jak podkreślił Błaszczak, "historia uczy, że wielkie zwycięstwa rodzą się z jedności, a nie z rywalizacji we własnych szeregach". "Każdy dzień, w którym uwaga opinii publicznej zamiast na błędach rządu skupia się na wewnętrznych sporach Prawa i Sprawiedliwości, jest dniem straconym dla Polski" – dodał.
"To jest walka o sprawiedliwą, bezpieczną i ambitną Polskę. Nie o stowarzyszenia, nie o grille, nie o osobiste ambicje. Dziś liczy się tylko jedno – zwycięstwo Polski" – czytamy we wpisie polityka.
Polityk PiS: Taki kierunek służy przede wszystkim pogłębianiu podziałów
"Nasze wyniki mogłyby być znacznie lepsze, gdyby cała energia była skierowana na walkę o naszą Ojczyznę. Zamiast tego od miesięcy obserwujemy działania, które prowadzą do podważania pozycji naszego lidera, Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, kwestionowania decyzji o wskazaniu prof. Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera oraz budowania własnego projektu politycznego na plecach Prawa i Sprawiedliwości" – napisał Mariusz Błaszczak. "Trudno nie odnieść wrażenia, że taki kierunek służy przede wszystkim pogłębianiu podziałów. Wciąż wierzę, że ci, którzy obrali tę drogę, mogą się jeszcze z niej wycofać" – dodał.
Jak zaznaczył szef klubu PiS, "dziś potrzeba pokory wobec spraw większych od nas samych". "Potrzeba odpowiedzialności za miliony Polaków, którzy oczekują od nas determinacji, skuteczności i jedności, a nie wewnętrznych sporów. Żaden polityk nie jest ważniejszy od Polski. Żadna osobista ambicja nie może przesłonić celu, którym jest zwycięstwo obozu patriotycznego i odsunięcie Donalda Tuska od władzy" – tłumaczył parlamentarzysta.
"Polska jest większa od każdego z nas. I właśnie dlatego musi pozostać najważniejsza" – zaznaczył Błaszczak.