Redaktorka Fakt.pl
Sąd wymierzył Łukaszowi Żakowi najwyższy wymiar kary za wypadek na warszawskiej Trasie Łazienkowskiej. Przed piratem drogowym 20 lat za kratami. — Zanim trafi do zakładu karnego, oni już wiedzą, kto do nich przyjedzie — ujawnia "Faktowi" Marcin, autor podcastu "Mr. Nemezis". Jak hermetyczne środowisko powita osadzonego, o którym mówi cała Polska?
"Wszyscy już wiedzą". Były osadzony zdradza, co w celi może czekać Żaka. Foto: Damian Burzykowski / newspix.pl Rozpędzony do 226 km na godz. Volkswagen Arteon wbił się w auto czteroosobowej rodziny. Na miejscu zginął 37-letni mężczyzna . Osoby przebywające na sali sądowej przez wiele miesięcy były świadkami arogancji skazanego, jednak za murem zakładu karnego zasady ulegają zmianie. O tym, jak wygląda życie "więźnia medialnego", opowiada nam człowiek, który sam poznał realia izolacji.
Wyrok dla Żaka i postawa sprawcy na sali sądowej
Kara 20 lat więzienia to bezpośredni efekt potwornego wypadku, w którym skazany za kierownicą auta pędził przez miasto, nagrywając swoją jazdę telefonem. Nie pomógł poszkodowanym, uciekł z miejsca wypadku. Sędzia Maciej Mitera podczas ogłaszania wyroku podsumował postawę oskarżonego dosadnie. — Obserwowałem pana podczas procesu. Zero refleksji — skwitował.
Sąd nie uwierzył w błyskawiczną poprawę człowieka z tak bogatą kartoteką. — Dlaczego taka kara? Nie chcę już, żeby pan komuś krzywdę zrobił, bo taka kara zabezpieczy przed takimi piratami — mówił sędzia Mitera. Dodał, że wyrok to dla oskarżonego czas na przemyślenia. — Wierzę w polski system penitencjarny. Wierzę, że tam pana nauczą — zaznaczył.
Menedżer z korporacji w więziennej celi
O tym, co może czekać Łukasza Żaka, opowiada "Faktowi" Marcin, twórca podcastu "Mr. Nemezis". To politolog i dawny menedżer sprzedaży w dużych firmach. Jego karierę przekreślił nałóg alkoholowy. — Rozwaliłem auto na drzewie pod wpływem alkoholu – moja głupota — przyznaje wprost. Trafił do zakładu karnego na pięć miesięcy.
Krótki, ale intensywny pobyt po drugiej stronie muru pozwolił mu dokładnie poznać więzienne mechanizmy . Dziś wolny od nałogu dzieli się tą wiedzą i pomaga innym wyjść na prostą, organizując między innymi grupę wsparcia. Zna realia, w które wejdzie sprawca tragedii z Trasy Łazienkowskiej.
Szybki przepływ informacji. "Zwykły aresztant" a sprawa medialna
Osadzony z pierwszych stron gazet nie ma szans na anonimowość. Zwykły przestępca znika w więziennym tłumie. — Jeżeli wchodzi ktoś z ulicy, jeden z dziesięciu czy dwudziestu przetransportowanych tego dnia do zakładu karnego, to nikt się tym nie przejmuje — tłumaczy Marcin. Inaczej jest z osobami "z telewizji".
Więźniowie mają stały dostęp do informacji i telewizorów w celach. Kiedy transportowana jest "medialna" osoba, informacje przekazują też więźniowie rozdający posiłki. — Razem z jedzeniem roznoszą też plotki, newsy. Jak się otwierają drzwi od celi, to praktycznie wszyscy już wiedzą — precyzuje podcaster.
Zgodnie z relacją rozmówcy, nowo przybyli spotykają się ze specyficzną formą agresji tłumu. — Robią tak zwane przywitanie na lipach, czyli krzyczą i wrzeszczą z cel, co im ślina na język przyniesie — opisuje Marcin. Więcej na ten temat opowiada w swoim podcaście.
Wyroki za tragedie za kółkiem. Śmierć tuż przed ślubem
W trakcie odbywania kary autor podcastu spotkał sprawców innych tragedii drogowych . Jedna z tych historii dotyczy kierowcy, który stracił panowanie nad autem. — Ten mężczyzna wpadł w poślizg, jadąc bardzo szybko, wpadł na drzewo. Zginęła jego narzeczona. Stało się to na dosłownie kilka tygodni przed ślubem — wspomina twórca.
Mężczyzna opisywany przez naszego rozmówcę otrzymał wyrok pięciu lat bezwzględnego więzienia. W tle nie było jednak używek. — Natomiast przekroczył prędkość, nie dostosował prędkości do warunków — słyszymy.
Inny osadzony odbywał wyrok za wypadek pod wpływem alkoholu. Pasażer trafił do kliniki, którą opuścił, ale zmarł kilka miesięcy później z powodu zakażenia koronawirusem. — Sąd uznał, że gdyby nie trafił do szpitala, to by na covid nie umarł — relacjonuje Marcin.
"Status więźnia medialnego". Izolacja od głównej grupy
Rozpoznawalność wymusza na władzach zakładu karnego wdrożenie innych procedur. Skazany prawdopodobnie nie trafi na standardowy oddział. Według przewidywań autora podcastu, pirat drogowy — dla własnego bezpieczeństwa — może otrzymać "status tak zwanego więźnia medialnego". Oznacza to odizolowanie go od reszty osób przebywających w zakładzie.
Jak precyzuje nasz rozmówca, skazani tacy jak Łukasz Żak trafiają do miejsc, gdzie przebywają "osadzeni wymagający dodatkowej ochrony, są to na przykład pedofile, gwałciciele czy inni, którzy przypuszczalnie mogliby się spotkać z agresją ze strony współosadzonych".
Jak na skazanych reagują strażnicy?
Czy znany z mediów aresztant może liczyć na jakiekolwiek przywileje od personelu więziennego? Były osadzony rozwiewa wątpliwości. — Będą go zapewne traktować tak samo jak każdego innego — deklaruje Marcin. Funkcjonariusze operują w ściśle określonych ramach i ryzykują utratę posady w przypadku uchybień.
— Oni bardziej się boją o swoje bezpieczeństwo, w tym bezpieczeństwo swoich stanowisk, swojej pracy — podsumowuje podcaster.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Łukasz Żak ma zapłacić ponad milion złotych. Mecenas wyjaśnia, co dalej
Kim jest sędzia, który skazał Łukasza Żaka? To znana w środowisku postać
Lawina reakcji w sieci po skazaniu Żaka. "Uszczypnijcie mnie, bo nie wierzę"
Wdowa po ofierze Żaka skomentowała wyrok. "Jestem w takich emocjach"
Sędzia bezpardonowo zwrócił się do Łukasza Żaka. Mówił o "małym czołgu"
Wyrok TSUE otwiera Żurkowi drogę do ruchu wobec tzw. neosędziów. "Państwo musi podjąć działania naprawcze"
Żak dostał 20 lat. Żurek: państwo musi zapewnić sprawiedliwość
20 lat więzienia dla Łukasza Żaka. Obrona już zapowiada apelację
Śmiał się z ofiar, chwalił się, że "zdjął łeb". To koniec kpin Łukasza Żaka
Jest wyrok dla Łukasza Żaka. "Tam pana nauczą"
Niecodzienny widok na procesie Łukasza Żaka. Zabrakło miejsc
20 egzotycznych papug upchniętych w walizce. Nie wszystkie przeżyły próbę przemytu
Skandal w warszawskim zoo. Chodzi o goryla. "Wymaga obecnie szczególnej opieki"
Joanna Kurska pokazała, ile zarabiała w TVP. To jej odpowiedź na wyrok sądu
49-latka w środku nocy wyszła ze szpitala w Radomiu. Zaczęły się dramatyczne poszukiwania
Profesor UW pokazywał jej druzgocące materiały. Przerwała studia i powiadomiła służby
Kulisy aresztu syna norweskiej księżnej. Inni więźniowie mogą tylko pomarzyć o takim traktowaniu
Joanna Kurska przegrała w sądzie z TVP. Chodzi o sprawę jej zarobków w telewizji
13-miesięczny Grześ skatowany. Oto co spotkało matkę i konkubenta
Proces Łukasza Żaka zmierza ku końcowi. Gdy to mówił, miał łzy w oczach
Bestialski atak nożownika na wójt Starej Kornicy. Zwrot w sprawie
Znaczne złagodzenie kar w dużym procesie pseudokibiców. Chodzi o poważne przestępstwa
Groza w Warszawie. Zaatakował policjantów maczetą i kastetem. Są ranni
Sąd podjął decyzję w sprawie Królikowskiego. Jak to wpłynie na jego córkę? Prawnik wyjaśnia
Zamordował Michała, poćwiartował ciało i wrzucił do szamba. Rodzina nie wierzy w decyzję sądu
Gdy dowiedział się prawdy, sięgnął po szalik. Nie miał litości dla ciężarnej partnerki
Estradowe Lato rusza w Warszawie. Bezpłatne koncerty, targi i joga na trawie
Ich syn zmarł po bestialskim pobiciu. Po wyroku rodzice Marcina zalali się łzami: to kpina
Jest reakcja Mameda Ch. na decyzję sądu. Zapowiada walkę o zmianę wyroku
Wolnych ponad 4 tysiące miejsc w przedszkolach. Warszawa reaguje na niż demograficzny
To koniec legendy polskiego MMA? Mamed Ch. skazany na więzienie
Mechanicy naprawiali autobus przez kilka miesięcy. Teraz śledczy badają przyczyny wypadku