
Musk w swoim środowym wpisie nazwał Marine Le Pen „ostatnią nadzieją Francji”. Dzień później rzecznik Zjednoczenia Narodowego Laurent Jacobelli powiedział w wywiadzie radiowym, że choć zgadza się z oceną miliardera, to jednak jego partia nie zabiega o poparcie z zagranicy.
„ USA i Musk nie są popularni we Francji ”
Zjednoczenie Narodowe Le Pen podobnie postępuje także z Donaldem Trumpem, którego trzyma na dystans, mimo ideologicznego pokrewieństwa, ponieważ prezydent „USA i Musk nie są popularni we Francji, nawet w środowiskach prawicowych” - relacjonuje portal Politico. To co się liczy, to nie opinia ludzi za granicą, ale opinia Francuzów - podkreślił Jacobelli.
Europoseł RN Thierry Mariani oświadczył w rozmowie z Politico, że jego partia nie prosiła o rekomendacje Muska. Ten sam Mariani w 2023 roku nominował miliardera do Nagrody im. Sacharowa Parlamentu Europejskiego przyznawanej osobom zasłużonym w walce o wolność i prawa człowieka. Portal podkreśla, że wówczas polityk oceni, że Musk walczy właśnie o wolność słowa.
Wpis najbogatszego człowieka świata popierający Le Pen wywołał we Francji obawy, że może on wykorzystać swoje platformy medialne do prowadzenia kampanii na rzecz przywódczyni skrajniej prawicy.
Reakcja MSZ Francji. „Trzeba uważać”
Z kolei rzecznik francuskiego resortu dyplomacji Pascal Confavreux oznajmił, że o ile Musk ma prawo do wyrażania własnych opinii, o tyle należy teraz dopilnować, by „narzędzia, jakimi on dysponuje nie przechylały debaty (wyborczej) we Francji na korzyść jednego, czy drugiego kandydata”.
Były komisarz UE Thierry Breton ogłosił, że rząd Francji musi upewnić się, że „algorytmy X w Europie nie będą faworyzować żadnego kandydata”. Dziennik „Le Figaro” wpis Muska nazywa natomiast „oficjalnym poparciem Marine Le Pen w perspektywie wyborów w 2027 roku”. Przypomina, że miliarder wspiera w całej Europie ruchy populistyczne i skrajnie prawicowe.
Nie tylko Francja. Musk angażował się w politykę innych państw w Europie
W 2024 roku Elon Musk poparł niemiecką skrajnie prawicową partię AfD, którą również nazwał „jedyną nadzieją kraju”. Friedrich Merz przywódca CDU i wówczas jeszcze kandydat na kanclerza powiedział: Nie pamiętam porównywalnego przypadku ingerowania w kampanię wyborczą zaprzyjaźnionego kraju w całej historii zachodnich demokracji.
Z kolei w Wielkiej Brytanii Musk udzielił poparcia skrajnie prawicowej formacji Nigela Farage'a Reform UK. Lewicowego premiera Hiszpanii Pedro Sancheza miliarder nazwał „tyranem i zdrajcą narodu hiszpańskiego”, a także „faszystowskim totalitarystą”.
Jesienią 2025 roku, gdy Musk poparł również skazanego przestępcę i skrajnie prawicowego brytyjskiego aktywistę Tommy'ego Robinsona i uczestników antyimigranckich protestów, „The Economist” napisał, że miliarder przekracza czerwoną linię, wspierając europejskich ekstremistów.
Tygodnik ocenił też, że „pielęgnując swe więzi z buntowniczymi partiami skrajnej prawicy w całej Europie”, Musk liczy na to, że wesprze na starym kontynencie ruch w stylu MAGA.