
W skrócie
Paweł Szefernaker stwierdził, że rządowa ustawa o statusie osoby najbliższej miała na celu wprowadzenie nowej, sformalizowanej instytucji związku podobnego do małżeństwa.
Prezydent Karol Nawrocki argumentuje, że ustawa wykraczała poza techniczne ułatwienia i tworzyła prawa zbliżone do małżeńskich, dlatego postanowił ją zawetować.
Koalicja rządząca oraz autorka ustawy Katarzyna Kotula krytykują decyzję prezydenta, zarzucając mu złamanie obietnic wyborczych i odwrócenie się od osób żyjących w związkach informacyjnych.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef gabinetu prezydenta podkreślił, że " Karol Nawrocki opowiadał się w kampanii wyborczej za statusem osoby najbliższej , który miał rozwiązywać konkretne problemy życiowe: dostęp do informacji medycznej , reprezentację przed instytucjami czy sprawy opiekuńcze ".
Paweł Szefernaker tłumaczy, że prezydent zawetował rządową ustawę, ponieważ "poszła znacznie dalej: przewidywała formalną umowę o wspólnym pożyciu , rejestrację w USC , wspólność majątkową czy wspólne rozliczenie PIT ".
"To nie był wyłącznie status osoby najbliższej, lecz sformalizowana instytucja związku wywołująca wiele skutków zbliżonych do małżeństwa " - stwierdza we wpisie.
"Takie są argumenty merytoryczne. Wszystko inne co przedstawiają dzisiaj politycy koalicji to POLITYKA" - zaznaczył na koniec.