Decyzja o sfinansowaniu przez Unię Europejską zakupu chińskich części do dronów dla Ukrainy uwypukla dramatyczną presję czasu, pod jaką działa Kijów w obliczu trwającego konfliktu z Rosją. Choć Bruksela od dawna deklaruje chęć uniezależnienia się od dostawców z Azji, pilne zapotrzebowanie na polu walki zmusiło unijnych urzędników do "przymknięcia oka" na dotychczasowe reguły - podaje "Financial Times".