
Turyści przebywający na szwedzkiej Gotlandii zachęcani są przez władze o mycie się w... Morzu Bałtyckim. Wszystko za sprawą problemów z dostępem do bieżącej wody. Już wcześniej ciśnienie w kranach zostało znacznie obniżone.
Berit/Wikimedia Commons W największym mieście Gotlandii, Visby , w punkcie informacji turystycznej, a także w niektórych hotelach dla gości przygotowano specjalne mydło do kąpieli w słonej wodzie.
Środek, zawierający olej kokosowy i miód, jest przyjazny dla środowiska . W ramach promocji na plaży przeprowadzono nawet kurs, pokazując jak w praktyce zastąpić prysznic kąpielą w morzu. "To fantastyczne przeżycie!" – przekonują lokalne władze.
Władze Gotlandii apelują do turystów. Chcą, by myli się w morzu
Na Gotlandii, popularnym nie tylko wśród Szwedów miejscem spędzania urlopów, zużycie wody z miejskiego ujęcia wzrasta latem o 30 proc. W tym roku znany od lat problem niedoborów wody jeszcze się pogłębił .
Przyczyna to niewielkie opady zimą i wiosną, a także wydobycie wapienia na wschodzie wyspy, wymagające dużych ilości wody.
Według władz regionu jedno mycie w morzu pozwala zaoszczędzić od 60 do 90 litrów wody . Tyle średnio zużywa człowiek, gdy bierze prysznic.
W czerwcu spółka wodociągowa w Visby zdecydowała o prewencyjnym obniżeniu ciśnienia wody , a także zamknęła kilka ujęć na wyspie. Niedobory wody związane z niskim poziomem wód powierzchniowych i gruntowych występują również w Skanii na południu Szwecji. Kampanię zachęcającą mieszkańców i turystów do oszczędzania wody prowadzą też władze Malmoe.