Aktualizacja: 19.07.2026 14:28 Publikacja: 19.07.2026 13:48 Roberto Baggio nie strzelił decydującego rzutu karnego w finale mundialu 1994. – Czułem, jakby coś we mnie umarło... To pudło prześladowało mnie latami – mówił.
Roberto Baggio nie strzelił decydującego rzutu karnego w finale mundialu 1994. – Czułem, jakby coś we mnie umarło... To pudło prześladowało mnie latami – mówił.
Foto: Omar TORRES/AFP
Po finale mistrzostw świata najwięcej mówi się o zwycięzcach, ale prawdopodobnie to przegrani doświadczają silniejszych i trwających dłużej emocji. Choć często najprostsza i najbardziej prawdziwa odpowiedź na pytanie o powód porażki brzmi: „bo wygrała drużyna lepsza”, to w ramach trawienia bólu po wypuszczeniu szansy na złoto, piłkarzom i trenerom, a już zwłaszcza kibicom i mediom, zdarza się szukać winowajcy.
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.
Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.
Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas