
Isabel Infantes/Pool Photo via AP Wołodymyr Zełenski w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślił, że Ukraina ma wsparcie nie tylko partnerów na świecie, ale także wśród otoczenia Putina . - Oni rozumieją, co tam się dzieje i że nie ma alternatywy dla pokoju. To przekonanie będzie się w Rosji tylko umacniać - mówił Zełenski.
Zdaniem prezydenta Ukrainy na nastroje na Kremlu wpływają nie tylko zdolności Ukrainy do atakowania celów w głębi Rosji, ale także kryzys paliwowy. - Kryzys paliwowy pogłębia się. Jest to całkowicie uzasadniona reakcja na niechęć Putina do zakończenia tej wojny. Przedstawiliśmy propozycje, jak przybliżyć ten pokój - podkreślił.
Problem paliwowy był dotychczas najbardziej odczuwalny w obwodach graniczących z Ukrainą i okupowanego Krymu. Ostatnie ataki na rafinerię moskiewską , a następnie na oddaloną o 2,5 tys. km od frontu rafinerię w Omsku , sprawiły jednak, że problem stał się ogólnokrajowy.
Wojna w Ukrainie. Rosja coraz bardziej odczuwa jej skutki
W trakcie przemówienia zapowiedziane zostały także zmiany w strukturze ukraińskiej armii . Utworzony ma zostać nowy rodzaj specjalnego dowództwa oraz nowy komponent armii - Połączone Siły Szybkiego Rażenia.
Jak podkreślał prezydent, nowy element Sił Zbrojnych Ukrainy będzie łączył zdolność bojową , niezbędny komponent bezzałogowy oraz inne środki umożliwiające szybką reakcję na froncie.
Dowódcą Połączonych Sił Szybkiego Reagowania został gen. bryg. Dmytro Wołoszyn , wcześniejszy dowódca 8. Korpusu Sił Desantowo-szturmowych ukraińskiej armii.