
"Minister Raś grozi mi pozwem za krytykę projektu o najmie krótkoterminowym" - przekazał Jan Śpiewak po wtorkowym wystąpieniu Ireneusza Rasia w "Debacie Gozdyry". Wiceminister stwierdził, że wypowiedź jednego z ekspertów w debacie o najmie krótkoterminowym przekroczyła granice. "Bardzo chętnie przed sądem poznamy kulisy tworzenia - i kastrowania - tego projektu przez PSL" - napisał Śpiewak.
Polsat News W wtorkowym wydaniu "Debaty Gozdyry" powróciła debata o najmie krótkoterminowym . Rządowy projekt krytykowany jest za pozostawienie zbyt dużej swobody przedsiębiorcom, którzy prowadzą działalność kosztem jakości życia tych Polaków, którzy w swoich mieszkaniach chcą żyć.
Wiceminister sportu Ireneusz Raś w pewnym momencie zapowiedział, że jeden z ekspertów zapraszanych do studia Polsat News otrzyma od niego pozew sądowy w związku z wypowiedziami dotyczącymi, według których PSL w prace nad projektem reprezentuje interesy lobby.
Zapowiedź pozwu w #debatagozdyry @PolsatNewsPL
Debata o najmie krótkoterminowym. Wiceminister zapowiedział pozew
Dopytywany przez prowadzącą Agnieszkę Gozdyrę o to, który z ekspertów w ocenie polityka przekroczył granicę debaty, Raś uniknął odpowiedzi. Polityk nie potwierdził, ani nie zaprzeczył, że chodzi o Jana Śpiewaka .
Ta osoba się dowie w najbliższym czasie ze względu to list. (...) To będzie pozwanie ze względu na atak, który według mnie przekroczył pewne granice. - powiedział Raś.
Państwo teraz będą pozywać ludzi? To jest nowa jakość - skomentowała wypowiedź wiceministra obecna w studiu Aleskandra Owca z Razem.
Wiceminister powiedział, że personalia pozwanego eksperta zostaną ogłoszone do końca tygodnia . Według Rasia przekroczeniem granic była tylko jedna wypowiedź i akurat ta nie padła na antenie Polsat News.
"Próba zastraszenia" Jan Śpiewak odpowiedział wiceministrowi
Na wypowiedzi Ireneusza Rasia zareagował Jan Śpiewak , który stwierdził, że zapowiedź pozwu spotkała go za to, że skrytykował "kompromitujący projekt ustawy o najmie krótkoterminowym, który został w ostatniej chwili całkowicie wykastrowany na korzyść branż"
"Zapowiedzi pozwów i próba zastraszenia to klasyczny manewr polityków, którym kończą się jakiekolwiek argumenty. Jeśli działacze PSL myśleli, że taką groźbą zmuszą mnie do milczenia i odwrócenia wzroku od tego, co robią z rynkiem mieszkaniowym, to się przeliczą" - przekazał Śpiewak za pośrednictwem mediów społecznościowych.
" Z wielką chęcią spotkam się z Panem w sądzie! W trakcie procesu z ogromną przyjemnością prześwietlimy cały proces legislacyjny. Zobaczymy dokładnie, kto, kiedy i pod czyje dyktando wycinał z tego projektu przepisy, które miały chronić zwykłych ludzi przed dzikim najmem na doby"- napisał aktywista.