Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował w piątek o pilne powołanie ponad 200 młodych prawników, którzy po zdaniu egzaminu sędziowskiego w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury oczekują na rozpoczęcie pracy w sądach. Jak podkreślił, bez nominacji prezydenta nie mogą objąć stanowisk asesorów.
Apel ministra ukazał się w nagraniu, które opublikował w piątek na platformie X. Żurek poinformował na nim, że w piątek spotkał się „z przedstawicielami młodych prawników, którzy świetnie zdali egzamin sędziowski w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury”, a teraz czekają na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego.
Waldemar Żurek apeluje o szybkie powołanie asesorów sądowych
Według niego ci „młodzi, świetni prawnicy ratują system”. Dlatego zaapelował do Kancelarii Prezydenta o jak najszybsze zaproszenie ich do Pałacu Prezydenckiego.
Według Żurka, to bardzo ważne dla wszystkich obywateli, „żeby ci młodzi ludzie mogli orzekać”. - Wiemy, jakie są przewlekłości w sądach, więc oni będą wspomagać ten system. To naprawdę wstyd dla państwa polskiego, że ci młodzi ludzie, żeby mieć ubezpieczenie, muszą rejestrować się w urzędzie pracy jako bezrobotni - zauważył minister. Podkreślił również, że tym prawnikom nie przysługuje już stypendium, „a chcą pracować dla Rzeczpospolitej, dlatego musimy im pomóc”.
209 absolwentów KSSiP czeka na nominacje prezydenta
Także Krajowa Rada Sądownictwa w piątkowym komunikacie po zakończeniu czterodniowego posiedzenia w tym tygodniu poinformowała, że w jego trakcie członkowie KRS spotkali się z absolwentami KSSiP, którzy od maja br. oczekują na mianowanie przez prezydenta na stanowiska asesorów w sądach powszechnych. Jak przekazał rzecznik Rady sędzia Jarosław Łuczaj, członkowie KRS „wyrazili pełne wsparcie dla wszystkich 209 egzaminowanych aplikantów znajdujących się w tej sytuacji”.
Zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych asesorów sądowych mianuje prezydent na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Asesor sądowy pełni obowiązki sędziego przez okres czterech lat od dnia objęcia stanowiska asesorskiego. Na stanowisko asesora sądowego może być mianowany ten, kto spełnia warunki wymagane wobec sędziów, ukończył aplikację w KSSiP i złożył egzamin sędziowski lub prokuratorski.
Spór o kontrasygnatę premiera i decyzję Trybunału Konstytucyjnego
W poniedziałek w TVN24 do tej kwestii nawiązywał sędzia Izby Karnej Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel. Podkreślał, że sytuacja, w której rocznik absolwentów KSSiP czeka na powołania, trwa już od miesięcy. - Ludzie nie mają pieniędzy, no bo nie pracują nigdzie, bo czekają, co zrobić - dodał.
Sędzia ocenił, że absolwenci KSSiP czekają tylko dlatego, że „prezydent wymyślił sobie, że na potrzeby mianowania tej grupki osób (na asesorów - PAP) nie potrzebuje kontrasygnaty premiera”. - Teraz słyszę od niektórych z nich, że z Kancelarii Prezydenta dochodzą takie głosy, że te nominacje się pojawią wtedy, jak zostanie opublikowane owo orzeczenie tego nieszczęsnego Trybunału (Konstytucyjnego - PAP), że prezydent żadnej zgody na swoje działania nie potrzebuje. Czyli innymi słowy, że nie potrzebuje do tego kontrasygnaty premiera - mówił sędzia Wróbel.
Chodzi o orzeczenie TK z 25 czerwca br. Trybunał wtedy orzekł, że wymóg kontrasygnaty szefa rządu dla skuteczności mianowania przez prezydenta asesorów sądowych, a także obsady niektórych stanowisk w Sądzie Najwyższym, np. przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego SN lub sędziego kierującego pracami SN, jest niekonstytucyjny.
Trybunał przyznał, że konstytucja wprost wymienia te akty urzędowe prezydenta, które nie wymagają kontrasygnaty. Ale - jak zastrzegł - katalog ten „nie może być odczytywany wyłącznie literalnie”. „Obok prerogatyw wprost wymienionych w tym przepisie istnieje kategoria czynności pochodnych, funkcjonalnie niezbędnych do wykonania prerogatywy zasadniczej” - uznał TK. Jako przykład takiej czynności TK wskazał właśnie kwestię nominacji asesorskich, które miałyby być związane zasadniczą prerogatywą niewymagających kontrasygnaty powołań sędziów.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Sejm uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK - Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski - nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. (PAP)
pab/ ef/ mja/ rbk/ par/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
Czytaj cały artykuł u źródła — Prawo Gospodarka Gazeta Prawna (gnews)