
Czerwiec 2026 roku przyniósł delikatny spadek inflacji bazowej w Polsce – wynika z danych NBP. Można stąd wnioskować, że wpływ szoku paliwowego na polską gospodarkę, póki co pozostaje ograniczony i presja inflacyjna nie rozlewa się zbyt szeroko na gospodarkę.
Inflacja bazowa w czerwcu 2026 roku wyniosła 3,0% w ujęciu rocznym – wynika z opublikowanych 16 lipca danych Narodowego Banku Polskiego. To rezultat niższy od 3,1% odnotowanych w maju oraz mieszczący się w dopuszczalnym paśmie odchyleń (+/- 1 pkt. proc.) od 2,5-procentowgo celu inflacyjnego NBP.
Warto także odnotować wyraźne spadki pozostałych miar inflacji publikowanych przez NBP. Pozostałe miary inflacji bazowej kształtowały się następująco:
po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 2,1% proc. wobec 2,8 proc. miesiąc wcześniej,
po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 2,8 proc. wobec 3,3 proc. miesiąc wcześniej;
tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 2,8 proc. wobec 3,3 proc. miesiąc wcześniej.
Wynik inflacji bazowej za czerwiec okazał się minimalnie wyższy od rynkowego konsensusu wynoszącego 2,9% po tym, jak w maju ta miara wzrostu cen przyjęła najwyższą roczną dynamikę od września ubiegłego roku. Można stąd wnioskować, że presja inflacyjna będą efektem szoku paliwowego pozostaje stosunkowo słaba i ograniczona do najbardziej wrażliwych na ceny paliw sektorów gospodarki.
Gwoli przypomnienia dodajmy, że bazowa CPI powróciła do 2,5% w lutym 2026 roku po przeszło 6 latach przebywania powyżej celu NBP . Cel ten był przekraczany nieustannie od października 2019 roku i dopiero w kwietniu ’25 roczna dynamika tego miernika cen znalazła się w paśmie dopuszczalnych odchyleń (tj. +/- 1 pkt. proc.) od celu NBP. Cel ten był przekraczany nieustannie od października 2019 roku i dopiero w kwietniu ’25 roczna dynamika tego miernika cen znalazła się w paśmie dopuszczalnych odchyleń.
Natomiast „ szeroki” wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) w ujęciu rocznym w czerwcu ukształtował się na poziomie 2,5% względem 3,1% odnotowanych w maju, 3,1% w kwietniu, 3,0% w marcu oraz 2,1% w lutym i styczniu.
Czym jest inflacja bazowa i dlaczego się ja liczy?
Miary inflacji bazowej mają służyć do oceny średniookresowego i długookresowego trendu wzrostu ogólnego poziomu cen. Przyjmuje się, że inflacja bazowa jest tą częścią inflacji, która jest związana z oczekiwaniami inflacyjnymi i presją popytową oraz która nie jest bezpośrednio zależna od szoków podażowych, eliminując ceny żywności i napojów bezalkoholowych oraz energii, które są szczególnie wrażliwe na wewnętrzne i zewnętrzne szoki, napisano w metodologii miar inflacji bazowej NBP.
Żywność i napoje bezalkoholowe jako grupa towarów w gusowskim koszyku inflacyjnym w 2026 r. ważą 25,91 proc. (wobec 25,87 proc. w roku ubiegłym). Z kolei ceny nośników energii i utrzymania mieszkania stanowiły 20,35 proc. wagi indeksu inflacji konsumenckiej (w stosunku do 19,44 proc. rok wcześniej). Do tego dochodzi 10,18 proc. wagi kategorii „transport”, gdzie znajdują się m.in. ceny paliw. Oznacza to, że inflacja bazowa obejmuje ok. 60% gusowskiego koszyka inflacyjnego.