
Tornado i gwałtowne burze przeszły przez miasto San Antonio w Teksasie. Pędzący wiatr osiągnął prędkość 160 km na godz. W pewnym momencie bez prądu pozostawało około 18 tysięcy mieszkańców.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie szkody wyrządziło tornado w San Antonio.
Dlaczego mieszkańcy zostali zmuszeni do relokacji.
Co grozi regionowi po przejściu tornada.
Tornado przeszło przez San Antonio
Ze środy na czwartek w San Antonio w Stanach Zjednoczonych przeszło tornado. Trąba otrzymała klasę EF-1 z wiatrem o prędkości 160 km na godz. Tornado utrzymywało się na ziemi przez 8 minut, pokonując dystans 6,5 km . „Burza pozostawiła po sobie powalone drzewa, uszkodzone dachy, zniszczone witryny sklepowe, przewrócone szyldy i gruz rozrzucony po okolicy” - informuje lokalny portal NEWS4SA. Największe szkody odnotowano w pobliżu Uniwersytetu Teksańskiego, gdzie wiatr zerwał część dachu w jednym z apartamentowców.
– Z ulgą informujemy, że w tym kompleksie nikt nie odniósł obrażeń – przekazała podczas środowej konferencji prasowej szefowa SAFD, Valerie Frausto. Trwa proces relokacji mieszkańców, z których część stanowią studenci. Pełniący obowiązki dyrektora generalnego zakładu energetycznego CPS Energy Frank Almaraz potwierdził, że w szczytowym momencie nawałnicy bez energii elektrycznej pozostawało około 18 tysięcy odbiorców . Lokalne władze apelują do mieszkańców, aby w celu uzyskania pomocy przy usuwaniu skutków żywiołu kontaktować się z miejską infolinią.
To nie koniec problemów w Teksasie
Jak informują lokalne media, chociaż zagrożenie tornadami ustało, w San Antonio wciąż obowiązuje ostrzeżenie przed powodzią błyskawiczną do czwartku wieczorem. W regionie spodziewane są kolejne gwałtowne burze, a już teraz obserwowany jest wysoki poziom wody w rzekach. - Przez następne 24 do 48 godzin poziom wody będzie bardzo wysoki - ostrzegł gubernator Teksasu Greg Abbott.
Źródło: Radio ZET/ PAP/ NEWS4SA/ Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje