
26-letni Polak zginął podczas wakacji we Włoszech. Mężczyzna utonął w hotelowym basenie, a ciało odnalazła jego matka. Miejscowe służby wyjaśniają teraz okoliczności tego zdarzenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
Co wydarzyło się w Grand Hotel degli Angeli we Włoszech.
Jakie były okoliczności śmierci 26-letniego Polaka.
Dlaczego policja i prokuratura badają zdarzenie w hotelu.
Jakie nietypowe zachowanie zarejestrowały kamery monitoringu.
Włochy. Tragedia w hotelu, nie żyje Polak
Do tragedii doszło w sobotę wieczorem na terenie Grand Hotel degli Angeli w miejscowości San Giovanni Rotondo w regionie Apulia na południu Włoch. Jak pisze „Corriere della Serra”, 26-letni Polak spędzał tam wakacje ze swoją matką. To ona rozpoczęła poszukiwania syna, który wyszedł z pokoju hotelowego i długo do niego nie wracał.
Niestety, gdy znalazła się przy basenie, w środku odnalazła pływające ciało syna. Natychmiast zaalarmowała służby. Na miejsce dotarli ratownicy medyczni, ale niestety, pomimo przeprowadzonej akcji reanimacyjnej, życia turysty nie udało się już uratować.
Według wstępnych ustaleń, o których informuje włoski dziennik, 26-latek miał korzystać z basenu poza wyznaczonymi godzinami użytkowania. Dodatkowo, kamery hotelowego monitoringu zarejestrowały, jak mężczyzna z niewiadomych przyczyn wrzuca do wody parasol wraz z kamiennym umocowaniem. Teraz policja i prokuratura będą wyjaśniać dokładne okoliczności tego zdarzenia.
Źródło: Radio ZET/foggia.corriere.it
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje