RAK
    Putin dostał trzy złe wiadomości. Jedna z nich może zaboleć najbardziej

    Putin dostał trzy złe wiadomości. Jedna z nich może zaboleć najbardziej

    1091 odsłon
    Putin dostał trzy złe wiadomości. Jedna z nich może zaboleć najbardziej

    Opracowanie

    Wydawca Fakt Premium

    Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja Ukrainy wyglądała znacznie gorzej. Tymczasem w ciągu kilku dni wydarzyły się trzy rzeczy, które mogą wzmocnić pozycję Kijowa. Nieoczekiwany zwrot Donalda Trumpa, sygnał płynący z Pekinu i narastające problemy rosyjskiej gospodarki sprawiają, że Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy od dawna ma powody do ostrożnego optymizmu.

    Wojna w Ukrainie. Trzy wydarzenia zwiększyły presję na Putina Podczas szczytu NATO Zełenski pozwolił sobie nawet na żart z Władimira Putina. Za uśmiechem ukraińskiego prezydenta kryją się jednak konkretne wydarzenia. Dlaczego eksperci mówią o trzech sygnałach, które mogą zmienić sytuację Ukrainy, i dlaczego mimo tego apelują o ostrożność?

    Żart Zełenskiego rozbawił nawet Trumpa

    Były komik telewizyjny Wołodymyr Zełenski (48 l.) nawet w czasie wojny nie stracił charakterystycznego poczucia humoru. Udowodnił to ponownie podczas wspólnego wystąpienia z Donaldem Trumpem (80 l.) na szczycie NATO w Ankarze. Gdy prezydent USA zapytał, czy byłby gotów spotkać się z Władimirem Putinem (73 l.) na negocjacjach w Moskwie, Zełenski bez wahania odparł: "To będzie trudne. W Moskwie jest teraz bardzo niebezpiecznie z powodu wszystkich ukraińskich dronów".

    Żart wywołał uśmiech nawet na twarzy zazwyczaj powściągliwego Trumpa. Choć sytuacja na froncie wciąż pozostaje bardzo trudna, w ostatnich dniach pojawiły się trzy wydarzenia, które dają Zełenskiemu i blisko 900 tys. ukraińskich żołnierzy powody do ostrożnego optymizmu. Każde z nich może w najbliższych miesiącach zwiększyć presję na Rosję.

    Patriotyczny zwrot Trumpa

    Największym wyzwaniem dla ukraińskiej obrony powietrznej pozostają rosyjskie pociski balistyczne. Lecą z ogromną prędkością po wysokiej trajektorii, co sprawia, że ich przechwycenie jest niezwykle trudne. Choć Ukraina coraz skuteczniej radzi sobie z niszczeniem dronów i pocisków manewrujących, w przypadku pocisków balistycznych praktycznie niezastąpiony pozostaje amerykański system Patriot.

    Problemem jest jednak dostępność rakiet przechwytujących. Każda z nich kosztuje kilka milionów franków szwajcarskich, a ich zapasy są ograniczone. Podczas szczytu NATO pojawił się jednak sygnał, który Kijów może uznać za przełom. Donald Trump zapowiedział, że chce umożliwić Ukrainie samodzielną produkcję pocisków do systemu Patriot z wykorzystaniem amerykańskich projektów i komponentów. Byłby to bezprecedensowy krok, na który nie zdecydowała się nawet jednoznacznie proukraińska administracja poprzedniego prezydenta USA Joe Bidena (83 l.).

    Do realizacji planu potrzebne są jeszcze zgody producentów Lockheed Martin i Raytheon. Nawet jeśli zostaną wydane, pierwsze pociski "Made in Ukraine" mogłyby trafić do użycia dopiero za kilka miesięcy. Sama zapowiedź wywołała jednak nerwową reakcję Moskwy. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow (76 l.) oskarżył Stany Zjednoczone o porzucenie roli "uczciwego mediatora" i jednoznaczne opowiedzenie się po stronie Kijowa.

    Chiny wyciągają rękę?

    Jeszcze w maju Xi Jinping (73 l.) z pełnymi honorami podejmował Władimira Putina w Pekinie, podkreślając trwałość strategicznego partnerstwa między Chinami i Rosją. Dziś jednak pojawiają się sygnały, że Pekin może nieco ostrożniej podchodzić do relacji z Moskwą. Rosja, będąca jednym z najważniejszych dostawców surowców dla Chin, zmaga się z coraz większymi problemami gospodarczymi i logistycznymi, co może wpływać na wzajemne relacje.

    Tak przynajmniej część obserwatorów interpretuje decyzję chińskiego ministra spraw zagranicznych Wanga Yi (72 l.), który zaprosił do Pekinu swojego ukraińskiego odpowiednika Andrija Sybihę (51 l.). W Kijowie odebrano ten gest z ostrożnym optymizmem. Dla Ukrainy to rzadka okazja do bezpośrednich rozmów z jednym z najważniejszych partnerów Rosji i próba przekonania Pekinu do wywarcia większej presji na swojego "strategicznego partnera".

    Rosja ma problem z paliwem

    Kolejnym niepokojącym sygnałem dla Kremla jest sytuacja na rynku paliw. W środę rosyjskie władze zdecydowały o czasowym wstrzymaniu eksportu oleju napędowego. Zakaz ma obowiązywać co najmniej do końca lipca i oznacza kolejne obciążenie dla budżetu państwa, który od miesięcy ponosi ogromne koszty prowadzenia wojny.

    Powodem decyzji są narastające niedobory paliwa. Według doniesień paliwo jest już reglamentowane w około połowie rosyjskich regionów, a część krajowych potrzeb musi być uzupełniana importem z Indii, Białorusi i Kazachstanu.

    Jedną z głównych przyczyn problemów są regularne ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę naftową. Według dostępnych informacji z eksploatacji wyłączono już 22 rafinerie, a pozostałe zakłady pracują pod coraz większą presją. Jak ocenia ekspert wojskowy Torsten Heinrich (44 l.), ograniczona możliwość prowadzenia remontów i konserwacji może odbijać się na jakości produkowanego paliwa, co w dłuższej perspektywie może negatywnie wpływać także na sprawność rosyjskiego sprzętu wojskowego.

    Eksperci studzą emocje

    Mimo tych sygnałów eksperci przestrzegają przed ogłaszaniem rychłego przełomu. Były naczelny dowódca armii ukraińskiej, a obecnie ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii Walerij Załużny (52 l.), podkreśla, że Rosja nadal dysponuje znaczącym potencjałem militarnym i każdego dnia prowadzi zmasowane ataki na ukraińskie miasta. Coraz częściej ich celem stają się również stacje paliw. Według szacunków zniszczonych zostało już co najmniej 200 z około 5 tys. takich obiektów w całym kraju.

    Jednocześnie wojna coraz wyraźniej daje się we znaki także samym Rosjanom. Problemy z paliwem i skutki ukraińskich uderzeń sprawiają, że konsekwencje konfliktu są odczuwalne znacznie bardziej niż jeszcze kilka miesięcy temu. To zwiększa presję na Władimira Putina, zwłaszcza jeśli do bardziej zdecydowanej postawy Stanów Zjednoczonych dołączy również bardziej zdystansowane wobec Moskwy stanowisko Chin. Tym razem rosyjski przywódca nie ma już pod ręką żartu, który pozwoliłby zbyć niewygodne pytania. Pod tym względem Wołodymyr Zełenski wciąż wydaje się o krok przed swoim przeciwnikiem.

    Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Blick.ch. Jego autorem jest Samuel Schumacher

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Co myślisz o Fakcie?

    Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

    Myślałem, że taka podróż musi kosztować fortunę. W Wietnamie poczułem się jak VIP za grosze

    Przez 15 lat milczała o księciu Harrym. Teraz ujawnia kulisy ich spotkań. "Położył mi tabletkę na języku"

    Myślałam, że taki statek to przesada. Na pokładzie poczułam się jak w Las Vegas na środku oceanu

    Putin dostał cios z najmniej oczekiwanej strony. Ekspert ujawnia, co naprawdę zmieniło nastawienie Trumpa

    Nowe liczby pokazują, dlaczego Rosji coraz trudniej wygrać tę wojnę. Front zamienił się w strefę śmierci

    "Rocky" kończy 80 lat. Niewiarygodne, jak Stallone utrzymuje taką formę

    Nie mogłam zasnąć mimo wszystkich porad. Dopiero ten jeden nawyk odmienił mój sen

    Trump uderzył w najgorszym możliwym momencie. Co teraz zrobi Iran? Kulisy eskalacji

    Spór o rakiety dla Ukrainy. Ekspert mówi, co mogła zyskać Polska

    Minister pokazała plan dla służby zdrowia. Ekspertka ostrzega przed skutkami zmian

    Wojna zapukała do drzwi Rosjan. Panika rośnie, a propagandyści Putina już straszą atomem

    Menopauza zmienia wszystko. Lekarka zdradza, jakie produkty mogą nasilać objawy i pogarszać samopoczucie

    Napięcie za zamkniętymi drzwiami NATO. "Te państwa coraz bardziej ze sobą współpracują, co powinno nas niepokoić"

    Masz je w apteczce, ale możesz sobie zaszkodzić. Lekarz ujawnia kulisy błędów z popularnymi tabletkami

    Zobaczyła swoje zdjęcia z wakacji i przeżyła szok. Tak 26-latka schudła 20 kg bez efektu jojo

    Kulisy planu na wypadek wojny z Rosją. "Kill Web" ma wykrywać każdy ruch wojsk Putina

    Haaland nie zawsze był "cyborgiem". Ekspert ujawnia, jak powstała maszyna do goli

    Uderzeniowe Barracudy przylecą z Bydgoszczy. "To pokaże Rosjanom, że nie żartujemy"

    Najpierw nagroda pokoju, potem piłkarska przysługa. Co łączy Trumpa i szefa FIFA? Kulisy relacji dwóch potężnych ludzi

    Wygrał 10 milionów euro i wtedy zaczęło się piekło. Chico ujawnia, jak ludzie próbowali okraść go z fortuny

    Naukowcy ujawniają kulisy badań nad mlekiem. Chodzi o stany zapalne, raka i tajemnicze cząsteczki DNA

    Żarówka w ciele, palec zamrożony z dziczyzną. Pielęgniarka ujawnia szokujące historie z SOR-u

    Koniec z kłuciem się w brzuch? Nowa tabletka na odchudzanie wywołała szał. Tysiące osób już czekają

    Bomba, rosyjskie pieniądze i lista celów. Tak miała wyglądać tajna wojna Putina w Niemczech

    "Chomikujesz" urlop? Policzyliśmy, ile szef musi zapłacić za dni wolne

    Trump wkroczył do gry? Kulisy tajemniczej decyzji FIFA, która wstrząsnęła futbolem

    Putin chciał pokazać siłę. Zamiast tego stał się obiektem kpin. Kulisy nagrania "z frontu"

    44-letni Zlatan Ibrahimović nie odpuszcza. Kulisy formy, której zazdroszczą młodsi sportowcy

    Sekret młodej skóry? To nie tylko kolagen. Dermatolog zdradza, jak spowolnić starzenie

    "Czerwone zagrożenie" w USA i cień Putina. Trump straszy komunizmem, ale Rosja pozostaje w tle

    Śmierć 6-letniej Alicii. Kulisy śledztwa wstrząsają: setki maili bez odpowiedzi i dramatyczne zaniedbania urzędu

    Kupiliśmy ogórki gruntowe na targu. Laboratorium znalazło problem. "Gigantyczne skażenie"

    Czytaj cały artykuł u źródła — Celebrities Polska (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era