
Polski prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła BiałegoZdjęcie: Kacper Pempel/REUTERS „Zełenski deeskaluje spór z Polską” – pisze w niedzielę dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung". „ Ukraina i Polska spierają się o ocenę przeszłości. Ukraiński prezydent poszedł teraz na godne odnotowania ustępstwa" – ocenił warszawski korespondent gazety Stefan Locke.
„FAZ” wyjaśnia, że Zełenski zapowiedział otwarcie wszystkich archiwów służby bezpieczeństwa i wywiadu zagranicznego w sprawach dotyczących tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku, a także umożliwienie rozpoczęcia dużej ilości prac ekshumacyjnych. Obie sprawy mają dla polski duże znaczenie – podkreślił autor.
Zmienia się stosunek Polaków do uchodźców z Ukrainy
„FAZ” przedstawia historię konfliktu wywołanego nazwaniem przez prezydenta Ukrainy jednego z oddziałów ukraińskiej armii mianem „Bohaterów UPA”. „ Stosunek Polaków do Ukraińców zmienił się, w ostatnim czasie dochodziło do obrażania uchodźców z Ukrainy i ataków na nich z użyciem przemocy” – czytamy w „FAZ”.
Jak pisze Locke, Zełenski zapowiedział nowe formaty dialogu między społeczeństwami Polski i Ukrainy. „Polski prezydent Karol Nawrocki dotychczas nie zareagował na te propozycje” – zaznaczył dziennikarz „FAZ”.
Niemiecki dziennik „Tageszeitung” (TAZ) opublikował esej Kaia Struve o genezie polsko-ukraińskiego sporu o przeszłość. „Czy właśnie teraz Polska i Ukraina muszą się kłócić o odmienne spojrzenia na wydarzenia sprzed 80 lat?” – pyta autor, szef grupy badawczej na Uniwersytecie w Monachium oraz Katolickiego Uniwersytetu we Lwowie.
Prezydent Nawrocki zyskuje na sporze z Ukrainą
Autor zwrócił uwagę na wzrost poparcia dla prezydenta Karola Nawrockiego po decyzji o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jak pisze, polscy politycy, w tym szef PiS Jarosław Kaczyński, grożą blokadą ukraińskich zabiegów o wejście do UE. Rząd Donalda Tuska stara się o deeskalację konfliktu. „Koalicja centro-lewicowa w Warszawie widzi główny polski interes we wzmocnieniu Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji i we wprowadzeniu Ukrainy do UE” – czytamy w „TAZ”.
Zdaniem autora trudnym zadaniem jest pogodzenie sprzecznych ocen UPA. W Polsce Wołyń stał się „centralnym symbolem polskiego męczeństwa”, w Ukrainie UPA uważana jest za siłę sprzeciwiającą się Związkowi Sowieckiemu. Struve przypomniał, że sowiecka propaganda przez dziesięciolecia przedstawiała UPA jako ukraińskich nacjonalistów i „faszystowskie niemieckie marionetki”. Zbrodnie popełnione na Polakach nie stały się tematem dyskusji.
Wyjście z kryzysu – większa wiedza o UPA
Zdaniem Struvego wyjście z polsko-ukraińskiego sporu będzie możliwe poprzez „poszerzenie społecznej wiedzy o UPA i uznanie niejednoznaczności jej historii w obu krajach”.
Polska strona nie powinna zdaniem autora redukować historii UPA i relacji polsko-ukraińskich do tematu Wołynia 1943. Ukraina powinna natomiast do pamięci o UPA włączyć uznanie jej zbrodni i ofiar.