Oglądaj "Rozmowę Piaseckiego" od poniedziałku do czwartku o godzinie 07.30 na antenie TVN24 lub jako wideo na żądanie w TVN24+
Trwa dyskusja o reformie systemu ochrony zdrowia. Wybuchła ona między innymi w związku z aferą wokół Szpitala Południowego w Warszawie i doniesieniach o działalności Dawida Kacprzyka, który - jako koordynator SOR-u w placówce, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus - miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w 2025 roku 1,6 miliona złotych.
W poniedziałek z kolei Wirtualna Polska podała, że spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać szpitalom rachunki sięgające nawet 26 tysięcy złotych za godzinę i ponad 300 tysięcy złotych dniówki . Według ustaleń portalu lekarze wykonywali zaledwie kilkuminutowe zabiegi. Jednym ze szpitali, który wszedł we współpracę ze spółką neurochirurgów, jest - według publikacji - szpital w Mogilnie w województwie kujawsko-pomorskim.
W środę w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 profesor Dawid Murawa, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu i chirurg onkolog, był pytany, dlaczego tyle płaci się takim lekarzom, skoro brakuje środków finansowych dla systemu ochrony zdrowia. - Rzeczywiście jest to paradoks. Z jednej strony pieniędzy w systemie na wiele rzeczy brakuje. Szpitale nie mają często pieniędzy na własne inwestycje - powiedział.
Kolejna afera z bajońskimi zarobkami medyków. 300 tysięcy złotych "dniówki"
Dodał też, że "jeżeli chodzi o wynagrodzenia, powinniśmy się uderzyć w piersi i zacząć to szeroko analizować".
Dalsza część rozmowy wkrótce.