Elon Musk w środę we wpisie na platformie X nazwał Marine Le Pen "ostatnią nadzieją Francji". Dzień później rzecznik Zjednoczenia Narodowego (RN) Laurent Jacobelli powiedział w wywiadzie radiowym, że choć zgadza się z oceną miliardera, to jednak jego partia nie zabiega o poparcie z zagranicy.
Zjednoczenie Narodowe postępuje podobnie z Donaldem Trumpem, którego trzyma na dystans, mimo ideologicznego pokrewieństwa, ponieważ prezydent USA i Musk nie są popularni we Francji , nawet w środowiskach prawicowych - relacjonuje portal Politico.
Elon MuskŹródło zdjęcia: Shutterstock Reakcja skrajnie prawicowych polityków na poparcie Muska
Europoseł RN Thierry Mariani oświadczył w rozmowie z Politico, że jego partia nie prosiła o rekomendacje Muska. - Te oznaki poparcia mają większe znaczenie dla dziennikarzy niż dla wyborców - ocenił.
Ten sam Mariani w 2023 roku nominował miliardera do Nagrody im. Sacharowa Parlamentu Europejskiego przyznawanej osobom zasłużonym w walce o wolność i prawa człowieka , ocenił bowiem, że Musk walczy właśnie o wolność słowa - podał portal.
Fabrice Leggeri, również eurodeputowany z ramienia Zjednoczenia Narodowego, skomentował: - Nie ma powodu, by szukać partnerstwa z zagranicznymi liderami biznesu, zwłaszcza spoza Europy.
Leggeri powiedział serwisowi Politico, że obawia się, że wypowiedzi Muska skłonią krytyków jego partii do "straszenia widmem rzekomej manipulacji algorytmami", aby podważyć kampanię Le Pen.
Marine Le PenŹródło zdjęcia: Sarah Meyssonnier / Reuters / Forum Leggeri ostro krytykował decyzję rumuńskiego Trybunału Konstytucyjnego o unieważnieniu wyników wyborów prezydenckich z 2024 roku - decyzję tę podjęto po tym, jak odtajnione dokumenty wywiadowcze wykazały, że kandydat skorzystał na kampanii w serwisie TikTok, przypominającej operacje wpływu prowadzone przez Kreml w Ukrainie i Mołdawii .
Musk został bilionerem. "Czarny dzień dla demokracji"
Francuzi obawiają się o wpływanie USA na wybory
Wpis najbogatszego człowieka świata popierający Le Pen wywołał we Francji obawy, że może on wykorzystać swoje platformy medialne do prowadzenia kampanii na rzecz przywódczyni skrajniej prawicy.
Rzecznik francuskiego resortu dyplomacji Pascal Confavreux oznajmił, że o ile Musk ma prawo do wyrażania własnych opinii, o tyle należy dopilnować, by "narzędzia, jakimi on dysponuje nie przechylały debaty (wyborczej) we Francji na korzyść jednego, czy drugiego kandydata".
Były komisarz UE Thierry Breton ogłosił, że rząd Francji musi upewnić się, że "algorytmy X w Europie nie będą faworyzować żadnego kandydata".
Musk popiera populistów i skrajnie prawicowe ruchy
Dziennik "Le Figaro" nazywa wpis Muska "oficjalnym poparciem Marine Le Pen w perspektywie wyborów w 2027 roku". Przypomina, że miliarder wspiera w całej Europie ruchy populistyczne i skrajnie prawicowe.
W 2024 roku poparł niemiecką skrajnie prawicową partię AfD, którą również nazwał "jedyną nadzieją kraju". Friedrich Merz przywódca CDU i wówczas jeszcze kandydat na kanclerza mówił: - Nie pamiętam porównywalnego przypadku ingerowania w kampanię wyborczą zaprzyjaźnionego kraju w całej historii zachodnich demokracji
Musk po raz kolejny poparł AfD. "Walczcie o wspaniałą przyszłość"
W Wielkiej Brytanii Musk udzielił poparcia skrajnie prawicowej formacji Nigela Farage'a Reform UK. Lewicowego premiera Hiszpanii Pedro Sancheza miliarder nazwał "tyranem i zdrajcą narodu hiszpańskiego", a także "faszystowskim totalitarystą". Jesienią 2025 roku, gdy Musk poparł również skazanego przestępcę i skrajnie prawicowego brytyjskiego aktywistę Tommy'ego Robinsona i uczestników antyimigranckich protestów, "Economist" napisał, że miliarder przekracza czerwoną linię, wspierając europejskich ekstremistów.
Miliarder chciał zapłacić. Usłyszał "nie" i się zdenerwował
Tygodnik ocenił też, że "pielęgnując swe więzi z buntowniczymi partiami skrajnej prawicy w całej Europie", Musk liczy na to, że wesprze na starym kontynencie ruch w stylu MAGA.