
Białoruskie Radio Racja O sprawie poinformowała w mediach społecznościowych Natalia Radzina, redaktorka naczelna portalu Karta'97, poruszającego kwestie praw człowieka w Białorusi. Do incydentu z udziałem pływaczki Alaksandry Hierasimienii doszło w piątek rano na dworcu autobusowym Warszawa Zachodnia.
"Nieznany mężczyzna w wieku około 35 lat podszedł do niej od tyłu i uderzył ją w głowę. Nie powiedział ani słowa i natychmiast odszedł, a Sasza, w szoku i bólu, nie od razu zdała sobie sprawę z tego, co się stało. Nie było nikogo, kto mógłby wezwać na pomoc; ludzie spieszyli się na autobusy i nawet nie zauważyli, co się stało. Kiedy Sasza się ocknęła, poszła na policję" - relacjonowała Radzina.
Z wpisu dziennikarki wynika, że zawiadomienie zostało złożone na Komisariacie Policji Warszawa III. Na razie nie wiadomo, czy atak był wymierzony konkretnie w pływaczkę, czy raczej była ona przypadkową ofiarą.
Zwróciliśmy się do policji z prośbą o komentarz w tej sprawie. Opublikujemy go, jak tylko go otrzymamy.
Białoruska pływaczka zaatakowana na dworcu w Warszawie
Białoruska pływaczka zdobyła w 2011 r. złoty medal mistrzostw świata na 100 m stylem dowolnym, a także srebrny medal mistrzostw świata w 2007 r. na 50 m stylem grzbietowym. Z kolei na igrzyskach olimpijskich w Londynie w 2012 r. zdobyła srebrny medal na dystansie 50 i 100 m stylem dowolnym, a w 2016 r. w Rio de Janeiro - brązowy medal na dystansie 50 m.
W grudniu 2022 r. Alaksandra Hierasimienia została zaocznie skazana przez Sąd Miejski w Mińsku na 12 lat więzienia m.in. za nawoływanie do nakładania sankcji na Białoruś oraz rozpowszechnianie "fałszywych informacji" o wydarzeniach w Białorusi po wyborach w 2020 roku.
Pływaczka otwarcie sprzeciwiała się zaangażowaniu Białorusi w działania Rosjan w Ukrainie, nazywając Ukraińców "bratnim narodem". W 2024 r. została odznaczona Orderem Pogodni przez Radę Białoruskiej Republiki Ludowej (rządu Białorusi na uchodźstwie).
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas