
W środę Toronto znalazło się na pierwszym miejscu w globalnym rankingu miast o najgorszej jakości powietrza. Według danych firmy IQAir, indeks zanieczyszczenia osiągnął poziom 182, wyprzedzając stolicę Demokratycznej Republiki Konga, Kinszasę, gdzie wskaźnik wynosił 153. Przed południem niebo nad miastem było szaro-żółte, a widoczność znacząco się pogorszyła.
Dym z pożarów i ekstremalne temperatury
Za dramatyczny stan powietrza odpowiadają pożary lasów szalejące w północno-zachodniej części prowincji Ontario. Rządowi meteorolodzy ostrzegają, że dym może utrzymywać się nad Toronto aż do czwartku, obejmując niemal całe południe prowincji.
Environment Canada wydało ostrzeżenia dla mieszkańców , zalecając ograniczenie przebywania na zewnątrz ze względu na poważne zagrożenie dla zdrowia.
Sytuację dodatkowo pogarszają wyjątkowo wysokie temperatury. We wtorek na lotnisku Pearsona w Toronto odnotowano 36,2 stopnia Celsjusza, przy wysokiej wilgotności odczuwalna temperatura sięgała 45 stopni. Meteorolodzy przewidują, że upały utrzymają się jeszcze przez kilka dni.
Rekordowa liczba upalnych dni
Tegoroczne lato w Toronto jest wyjątkowo gorące. Jak podaje publiczny nadawca CBC, środa była już 13. dniem w tym roku, kiedy temperatura przekroczyła 30 stopni Celsjusza. Dla porównania, średnia liczba takich dni do połowy lipca wynosi zazwyczaj siedem. Eksperci ostrzegają, że tak ekstremalne warunki pogodowe mogą mieć poważne konsekwencje dla zdrowia mieszkańców oraz funkcjonowania miasta.