W coraz bardziej autorytarnym państwie Alaksandra Łukaszenki można ukarać każdego, zawsze, za cokolwiek, a sparaliżowana strachem przed represjami Białoruś dyktatora coraz mniej wygląda na suwerenne państwo, a coraz bardziej na satelitę Rosji spełniającego wszystkie jej dyrektywy. Może w takim razie trzeba do Łukaszenki wyciągnąć rękę i przeciągnąć go wraz z całym reżimem na Zachód? O tym, czy ma to sens z Kamilem Kłysińskim z Ośrodka Studiów Wschodnich.