
Najdroższe miasta w Polsce - Zakopane na szczycie rankingu
W tegorocznej pierwszej dziesiątce najdroższych miejscowości wypoczynkowych znalazło się siedem kurortów nadmorskich: Sopot, Świnoujście, Międzyzdroje, Hel, Krynica Morska, Grzybowo i Dziwnów , a także trzy miejscowości górskie: Zakopane, Kościelisko i Białka Tatrzańska .
Zakopane już drugi rok z rzędu zajmuje pierwsze miejsce w rankingu 10 najdroższych miejscowości turystycznych w Polsce. Średnia cena metra kwadratowego na rynku deweloperskim wzrosła tam do blisko 34,9 tys. zł, czyli o prawie 12 proc.
„ Największą zmianą w czołówce był awans Sopotu z piątego na drugie miejsce . Średnia cena metra kwadratowego wzrosła tu o 17 proc. i osiągnęła poziom blisko 26,8 tys. zł. Z kolei ubiegłoroczny wicelider, czyli Świnoujście, spadł na trzecie miejsce. Mimo to pozostaje jednym z najdroższych rynków. Średnia cena mieszkań obniżyła się tam o ok. 5 proc., do 25,6 tys. zł za metr” - wskazano w raporcie. Czwarte miejsce zajęło Kościelisko , ze średnią przekraczającą 25,1 tys. zł za metr kwadratowy. Kolejne lokaty zajęły: Międzyzdroje (24,1 tys. zł), Hel (23,6 tys. zł), Białka Tatrzańska (22,4 tys. zł), Krynica Morska (22,2 tys. zł), Grzybowo (22 tys. zł) i Dziwnów (20,8 tys. zł).
Ile kosztuje mieszkanie w kurorcie? Ceny rosną z roku na rok
Z danych zebranych przez RynekPierwotny.pl wynika, że minimalna średnia cena pozwalająca znaleźć się w pierwszej dziesiątce najdroższych miejscowości wypoczynkowych systematycznie rośnie. Dwa lata temu było to poniżej 19 tys. zł za metr kwadratowy, a obecnie - 21 tys. zł.
Od trzech lat kurorty nadmorskie zajmują siedem miejsc w pierwszej dziesiątce najdroższych lokalizacji turystycznych. W ocenie ekspertów potwierdza to, że nad morzem koncentruje się najdroższy segment rynku mieszkań wakacyjnych . Marek Wielgo z portalu RynekPierwotny.pl zwraca uwagę, że rynki mieszkaniowe w miejscowościach wakacyjnych mają swoją specyfikę.
W przypadku apartamentu wakacyjnego płaci się przede wszystkim za lokalizację. Im bliżej plaży, jeziora czy stoku narciarskiego, tym wyższa cena. Nabywcy są też gotowi zapłacić bardzo dużo za możliwość podziwiania wyjątkowego krajobrazu z okna lub tarasu - wskazuje. Rynek mieszkań wakacyjnych. Ograniczona oferta winduje ceny
Autorzy raportu zaznaczyli, że w miejscowościach turystycznych oferta deweloperska jest ograniczona. O ile np. w Kołobrzegu, Międzyzdrojach, Świnoujściu czy Ustroniu Morskim można wybierać spośród setek lokali, to już w Białce Tatrzańskiej, Krynicy-Zdroju, Szczawnicy, Kościelisku do wyboru jest po 20-30 mieszkań. Małe rynki są również na Warmii i Mazurach - w Iławie dostępnych jest kilkadziesiąt mieszkań, a w Ostródzie tylko trzy lokale.
W górach atrakcyjnych działek budowlanych jest niewiele, a możliwości inwestycyjne ograniczają również uwarunkowania środowiskowe i krajobrazowe. Z kolei na Warmii i Mazurach dużą popularnością cieszą się domy jednorodzinne i rekreacyjne - komentuje Wielgo. Coraz więcej mieszkań stoi pustych. Brakuje chętnych
Choć deweloperzy wyraźnie zwiększyli liczbę nowych inwestycji, nie przełożyło się to na wzrost sprzedaży. Z najnowszych danych portalu Tabelaofert wynika, że w czerwcu w siedmiu największych miastach Polski do sprzedaży trafiło blisko 5,8 tys. nowych lokali - najwięcej od początku 2026 roku. Jednocześnie sprzedano zaledwie 3,7 tys. mieszkań.
Eksperci zwracają uwagę, że deweloperzy realizują projekty planowane jeszcze w innych realiach rynkowych. Dziś potencjalni nabywcy są znacznie ostrożniejsi, dłużej analizują oferty i rzadziej podejmują szybkie decyzje zakupowe. Oznacza to, że rynek wchodzi w etap, w którym sama dostępność mieszkań nie wystarcza - deweloperzy muszą skuteczniej konkurować o klientów.
Rynek wchodzi w prawdziwy test podaży: nie wystarczy już mieć mieszkania w sprzedaży, trzeba jeszcze przekonać klienta, że to właściwy moment i właściwy produkt - komentuje Robert Chojnacki, założyciel i wiceprezes portalu Tabelaofert. Oferta mieszkań rośnie, ceny pozostają stabilne
Na koniec czerwca w ofercie deweloperów w siedmiu największych miastach Polski znajdowało się blisko 69,7 tys. mieszkań, czyli o około 500 więcej niż miesiąc wcześniej. Co istotne, aż 17,5 tys. z nich było już gotowych do odbioru. Oznacza to, że obecnie co czwarte oferowane mieszkanie można odebrać od razu .
Mimo rekordowo dużej podaży średnia cena metra kwadratowego utrzymała się na poziomie z maja i wyniosła 16 078 zł. Zdaniem analityków to właśnie wysoka liczba dostępnych mieszkań skutecznie ogranicza dalsze wzrosty cen . W części miast, takich jak Łódź czy Katowice, widoczne są nawet niewielkie korekty cenowe. Zdaniem ekspertów zwiększanie podaży nowych inwestycji pozostaje najważniejszym czynnikiem poprawiającym dostępność mieszkań.