
Senator KO Tomasz Grodzki odpowiedział na wpis internauty krytykującego Rafała Trzaskowskiego. Wpis byłego marszałka izby niższej, w którym wspomniał o realizacji stażu w Senacie dla córki wspomnianego twitterowicza, wywołał lawinę komentarzy. "Mega słabe..." - ocenił polityk PiS Janusz Cieszyński. "I on to tak bez żenady pisze publicznie" - skomentowała posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.
Facebook/Tomasz Grodzki W piątek prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że dwie jego zastępczynie Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra zrezygnowały ze stanowisk. To rezultat doniesień medialnych ws. nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym.
Grodzki wspomniał o stażu w Senacie. "Pańskie ataki są po prostu niesmaczne"
Dymisje w ratuszu skomentował twitterowicz Adam Abramczyk , który stwierdził, że są one wynikiem słabości włodarza Warszawy. "Jak słabym politykiem jest Rafał Trzaskowski, najlepiej widać na przykładzie dzisiejszej dymisji Renaty Kaznowskiej. Nie potrafił nawet obronić osoby, która w Warszawie robiła praktycznie wszystko za niego. Opatrzność czuwała nad Polską 1 czerwca 2025 roku" - stwierdził na portalu X.
Na jego wpis zareagował senator KO, były marszałek izby niższej parlamentu Tomasz Grodzki , który wytknął Abramczykowi, że jego córka odbyła staż u polityka KO w Senacie.
"Przykro czytać to, co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan jak u bardzo ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były bardzo zadowolone dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne "- skomentował polityk.
"Staże w Senacie były i są (również dla osób z zagranicy). Dodam, że są niepłatne " - wyjaśnił w kolejnym wpisie.
Przykro czytać to co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan jak u b ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były b zadowolone dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne Burza po wpisie polityka KO. "To jakaś kpina!"
Wpis Grodzkiego wywołał burzę w sieci. "Były marszałek Senatu publicznie daje do zrozumienia, że staż dla córki załatwia się przez wpływy u ważnego polityka Koalicji Obywatelskiej. A potem oczekuje, że za taką przysługę nie będzie się tej partii krytykować" - napisał poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo.
"Jeśli ktoś uważa, że dostęp do staży zależy od układów, a skorzystanie z takiej pomocy oznacza obowiązek milczenia, to sam wystawia świadectwo standardom, jakie obowiązują w jego środowisku. Państwo nie jest od budowania sieci wzajemnych przysług. Instytucje publiczne mają działać według jasnych zasad, a nie na telefon" - dodał Pejo.
"Najpierw znajomości i przysługi. Później wdzięczność i polityczna lojalność. Jedno trzeba im przyznać. Czasem powiedzą prawdę, nawet jeśli zupełnie niechcący " - podsumował polityk Konfederacji.
Natomiast zdaniem Krzysztofa Bosaka , wicemarszałka Sejmu z Konfederacji, "część kadr KO mentalnie tkwi w PRL". "Tu były marszałek Senatu sugeruje, że załatwienie córce sympatyka partii stażu w Senacie powoduje zobowiązania na resztę życia dla całej rodziny, w tym do rezygnacji z wygłaszania własnych opinii politycznych. To jakaś kpina! " - uznał.
Jak nadmienił Bosak, "oni sądzą, że staż w urzędzie to jakiś awans do innego i lepszego świata, czy jak?". Głos zabrała również posłanka PiS Olga Semeniuk-Patkowska . "'Jak wyjdziesz z PO to masz problem' - doktryna Neumanna wiecznie żywa . Szkoda, że w innych tematach pan Grodzki nie był taki wygadany..."- zauważyła.
Żukowska krytykuje Grodzkiego. "On to tak bez żenady pisze publicznie"
" Póki Adam Abramczyk był po ich stronie, wszystko było cacy. Kiedy zaczął krytykować, wyciągnięto jego córkę, która jak pisze sam T. Grodzki, poradziła sobie na stażu w Senacie bardzo dobrze. Teraz będzie szła przez życie z etykietą osoby, której tato coś załatwił. Mega słabe ..." - ocenił poseł PiS Janusz Cieszyński .
Słowa Grodzkiego oburzyły jednak nie tylko polityków opozycji. "I on to tak bez żenady pisze publicznie" - skomentowała szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska.
"Grodzki właśnie przyznał, że staż dla córki załatwia się przez układ z KO , a teraz wymaga dozgonnej wdzięczności i zakazu krytyki. Czyli albo jesteś lojalny wobec klanu, albo jesteś zdrajcą. Brawo wy!" - stwierdziła Beata Maciejewska , była posłanka i była wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy.
W nieco innym tonie wypowiedział się Roman Giertych . "Marszałek Grodzki postanowił rozsmarować kogoś na ścianie" - stwierdził poseł KO.