
We wtorek w gminie Stoszowice na Dolnym Śląsku półtoraroczne dziecko doznało poważnych obrażeń po kontakcie z uwiązanym koniem na terenie gospodarstwa rolnego.
Ojciec dziecka natychmiast przewiózł je do szpitala w Ząbkowicach Śląskich, jednak mimo wysiłków lekarzy dziecko zmarło.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
Na terenie jednego z gospodarstw rolnych w gminie Stoszowice we wtorek doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Według wstępnych ustaleń półtoraroczne dziecko doznało poważnych obrażeń ciała po kontakcie z koniem . Zwierzę przebywało na podwórku gospodarstwa i było uwiązane.
Natychmiastowa reakcja rodziny
Jak relacjonują służby, ojciec dziecka niezwłocznie po zdarzeniu podjął próbę ratowania życia swojego dziecka. 36-letni mężczyzna własnym samochodem przetransportował dziecko do szpitala w Ząbkowicach Śląskich. Niestety, mimo wysiłków lekarzy, obrażenia okazały się zbyt poważne.
Około godziny 20:00 lekarz dyżurujący poinformował policję o śmierci półtorarocznego dziecka.
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii
Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawiły się służby. Policjanci pod nadzorem prokuratora rejonowego prowadzili czynności do późnych godzin nocnych. Jak przekazała w rozmowie z „Faktem” podkomisarz Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich, zarówno ojciec, jak i pozostali członkowie rodziny obecni podczas tragedii, byli trzeźwi.
Nie było podstaw do żadnych zatrzymań. Śledczy zabezpieczyli miejsce wypadku i rozpoczęli szczegółowe oględziny.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty