
Obecna sytuacja na rynku ropy premiuje przede wszystkim wydobycie i rafinerie, każda konstrukcja podatkowa powinna precyzyjnie identyfikować, w którym miejscu łańcucha wartości faktycznie powstaje nadzwyczajna renta – ocenił prezes Unimotu Adam Sikorski.
"Obecna sytuacja ponownie premiuje przede wszystkim te części rynku, które mają dostęp do surowca i możliwość jego przerobu. Największa wartość powstaje dziś nie tyle w samym imporcie gotowych paliw czy sprzedaży detalicznej na stacjach, ale tam, gdzie można zabezpieczyć ropę, przerobić ją i elastycznie reagować na niedobory produktów gotowych" - napisał na platformie X w komentarzu o sytuacji na rynku surowcowo-paliwowym Adam Sikorski, prezes Unimotu.
"To ważny kontekst także dla polskiej dyskusji o regulacjach dotyczących nadzwyczajnych zysków. Jeżeli rynek premiuje dziś przede wszystkim wydobycie i rafinerie, to każda konstrukcja podatkowa powinna precyzyjnie identyfikować, w którym miejscu łańcucha wartości faktycznie powstaje nadzwyczajna renta" - dodał.
Jego zdaniem, europejskie marże rafineryjne pokazują dziś, że biznes paliwowy to nie tylko ceny na stacjach. Równie ważne są wydobycie ropy naftowej, logistyka surowcowa, dostęp do mocy rafineryjnych, zapasy oraz podaż gotowych paliw.
"W Europie Północno-Zachodniej marże na benzynie wzrosły ostatnio do 40,55 USD/bbl, osiągając najwyższy poziom od czterech lat, aby chwilę później spaść po wzroście cen ropy naftowej. To dobrze pokazuje skalę zmienności rynku i wrażliwość marż na relację między ceną surowca a cenami produktów gotowych" - dodał.
Jak wskazał, jeszcze silniejsze napięcia widać na rynku średnich destylatów.
Benchmarkowe europejskie marże na niskosiarkowym oleju napędowym, po rosyjskim zakazie eksportu, przekroczyły rekordowe 60 USD/bbl. Zdaniem prezesa, to nie tylko efekt popytu, ale także ograniczeń podaży: rosyjski eksport morski oleju napędowego i gasoil spadł w czerwcu o 39 proc. m/m, do ok. 1,8 mln ton, a na początku lipca wynosił jedynie 214 tys. bbl/d.
W ocenie Adama Sikorskiego, po stronie surowcowej sytuacja również pozostaje niestabilna. Eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu wzrósł w czerwcu do 12,35 mln bbl/d z mniej niż 8 mln bbl/d w maju, ale nadal pozostaje wyraźnie poniżej przedwojennej średniej ok. 18 mln bbl/d. Częściowe odblokowanie logistyki surowcowej obniża presję na ceny ropy naftowej, ale nie rozwiązuje problemu dostępności produktów gotowych. (PAP Biznes)
gaw/ ana/