RAK
    Protest na trasie do Morskiego Oka. „Dla mnie jest to świadome znęcanie się”

    Protest na trasie do Morskiego Oka. „Dla mnie jest to świadome znęcanie się”

    843 odsłon
    Protest na trasie do Morskiego Oka. „Dla mnie jest to świadome znęcanie się”

    W sobotę przy drodze do Morskiego Oka odbył się protest przeciwko wykorzystywaniu koni do przewozów. Aktywiści domagali się likwidacji transportu konnego. Tatrzański Park Narodowy odpowiada, że przewozy odbywają się według rygorystycznych zasad i wdrażany jest uzgodniony model łączący transport konny z elektrycznym.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Dlaczego protestujący domagają się likwidacji przewozów konnych do Morskiego Oka.

    Jakie działania podejmuje TPN w sprawie transportu do Morskiego Oka.

    Co mówią badania dotyczące stanu zdrowia koni pracujących na trasie.

    Protest przeciwko wykorzystywaniu koni na trasie do Morskiego Oka

    Uczestnicy sobotniej pikiety na Palenicy Białczańskiej domagali się całkowitego zakazu przewozów konnych na trasie do Włosienicy. Protestujący zbierali podpisy pod petycjami wzywającymi do odwołania minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz dyrektora TPN Szymona Ziobrowskiego.

    W sobotę rano przewoźnicy konni ogłosili, że zawieszają kursy i nie wyjechali na trasę do Morskiego Oka . - Podjęliśmy trudną, ale jedynie słuszną decyzję o zawieszeniu kursów w dniu dzisiejszym. Na pierwszym miejscu stawiamy bezpieczeństwo. Nie pozwolimy, aby Tatry stały się areną konfliktów - powiedział prezes Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka Andrzej Mąka.

    Protestujący domagają się likwidacji transportu konnego

    Zdaniem organizatorów protestu „wieloletnie zapowiedzi zmian, kolejne porozumienia i polityczne kompromisy nie doprowadziły do zakończenia wykorzystywania koni do przewozu turystów”. Oczekują całkowitego zakończenia transportu konnego do Morskiego Oka . Odnieśli się także do corocznych badań weterynaryjnych, które wskazują na dobry stan zdrowia zwierząt pracujących na trasie.

    • Nas badania nie interesują. Absolutnie nie trzeba lekarzy weterynarii ani specjalistów, żeby wiedzieć, że konie są wykorzystywane i nie powinny tutaj jeździć. Dla mnie jest to świadome znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem, bo właściciele widzą, że konie są w złym stanie, są wyczerpane, a mimo to każą im ciągnąć wozy. My, jako organizacje prozwierzęce, nie pozwalamy na to i mówimy: stop - konie od dzisiaj jeździć nie będą - powiedziała Krystyna Pietruszka z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

    Badania koni pracujących w Tatrach

    Według dr. Marka Tischnera z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, który od lat uczestniczy w komisji badającej konie pracujące na trasie do Morskiego Oka, publiczna debata często opiera się na emocjach, a nie na wynikach rzetelnych badań i wiedzy o zwierzętach. Jak podkreśla, publikowane przez TPN wyniki badań klinicznych, kardiologicznych i ortopedycznych nie potwierdzają tezy o chronicznym przeciążaniu zwierząt.

    „Objawy naturalnego zmęczenia po wysiłku, takie jak szybszy, głęboki oddech czy spieniony pot, są w przekazach medialnych prezentowane jako dowód cierpienia zwierzęcia. Dla specjalistów zajmujących się końmi są to jednak standardowe, przejściowe reakcje zdrowego organizmu na wysiłek ” - wskazuje dr Tischner.

    TPN: Konie są pod nadzorem

    Dyrekcja TPN podkreśla, że konsekwentnie realizuje uzgodniony z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, samorządami oraz Stowarzyszeniem Przewoźników do Morskiego Oka plan zmian systemu transportu nad słynne tatrzańskie jezioro. Obecnie na trasie kursują cztery elektryczne busy, a park prowadzi przetarg na zakup kolejnych 16 pojazdów.

    Jak zaznacza TPN, docelowy model zakłada połączenie przewozów konnych na skróconym odcinku z transportem elektrycznym, jednak termin jego pełnego wdrożenia zależy od zakończenia postępowania przetargowego, dostawy pojazdów, budowy zaplecza technicznego oraz uzgodnienia organizacji ruchu. - Wszystkie działania są prowadzone zgodnie z listem intencyjnym, który określił docelowy model łączący transport konny na skróconym odcinku z przewozami e-busami , ale nie wyznaczył wiążących terminów realizacji poszczególnych etapów. Do czasu pełnego wdrożenia zmian przewozy konne funkcjonują jeszcze na obecnych zasadach, a konie są objęte corocznymi badaniami oraz bieżącym nadzorem - przekazał PAP dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.

    Według danych TPN na trasie do Morskiego Oka nie odnotowano przypadku padnięcia konia wskutek przeciążenia. Trzy przypadki śmierci zwierząt były związane z nagłym pęknięciem aorty, kolką oraz spłoszeniem konia przez nisko przelatujący śmigłowiec ratowniczy. Park podkreśla również, że konie z objawami problemów zdrowotnych są niezwłocznie wycofywane z pracy.

    Źródło: Radio ZET / PAP

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era