Rosyjskie operacje z użyciem dronów mają sprawdzać system obrony powietrznej NATO w Europie oraz obserwować infrastrukturę krytyczną, w tym instalacje nuklearne i logistykę wojskową - wynika z raportu Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS).
Najważniejsze informacje:
W ostatnich 19 miesiącach ok. 150 dronów miało wtargnąć do państw europejskich; część mogła startować z jednostek rosyjskiej "floty cieni".
IISS ocenia, że incydenty często nie spotykają się ze skoordynowaną odpowiedzią NATO, m.in. przez przepisy i zasady użycia siły.
W raporcie pojawia się postulat zmian w regulacjach i zasadach działań przeciw bezzałogowcom.
W ciągu ostatnich 19 miesięcy około 150 dronów wtargnęło do państw europejskich , a statki stanowiące część rosyjskiej floty cieni są prawdopodobnie wykorzystywane jako platformy startowe dla części z nich - ustalił brytyjski think tank.
Hit w Gdańsku. Kolejki ustawiają się od samego rana
Misje bezzałogowców są "realizowane i nie natrafiają na kolektywną odpowiedź (natowskich) sojuszników", choć wtargnięcia dronów zaobserwowano w kilkunastu krajach Sojuszu i w Irlandii - napisano w raporcie.
Te operacje wywiadowcze wykorzystują słabość europejskich systemów obrony powietrznej, ale też nie spotykają się z adekwatną reakcją państw NATO ze względu na obowiązujące przepisy prawne i zasady prowadzenia działań bojowych - ocenił autor opracowania Charlie Edwards.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości