RAK
    Dzieci umarły w rozgrzanych autach. Upały paraliżują Francję

    Dzieci umarły w rozgrzanych autach. Upały paraliżują Francję

    2384 odsłon
    Dzieci umarły w rozgrzanych autach. Upały paraliżują Francję

    Francja przeżywa jedną z najgroźniejszych fal upałów w swojej historii. Temperatury przekraczają 40 st. C, padają kolejne rekordy, a liczba ofiar rośnie. Tragiczne zdarzenia z ostatnich dni pokazują, jak niebezpieczne stają się ekstremalne zjawiska pogodowe, które coraz częściej dotykają Europę.

    Według Météo France wtorek (23 czerwca) był najgorętszym dniem od rozpoczęcia pomiarów w 1947 r. W miejscowości Pissos na południowym zachodzie kraju termometry pokazały 44,3 st. C.

    Meteorolodzy podkreślają, że rekordowe były nie tylko temperatury dzienne. Francja odnotowała również najcieplejszą noc w historii pomiarów. Średnia temperatura zarejestrowana na 30 stacjach meteorologicznych wyniosła 21,6 st. C, a krajowy wskaźnik ciepła osiągnął rekordowe 29,8 st. C. Poprzedni rekord utrzymywał się od fal upałów z 2003 i 2019 r.

    Wstrząsające nagranie z Częstochowy. W aucie dwóch nastolatków

    Według ekspertów we wtorek mniej niż 1 proc. powierzchni Ziemi doświadczało wyższych temperatur niż najgorętsze regiony Francji. Goręcej było jedynie w części Sahary, na Bliskim Wschodzie i na pustynnych obszarach południowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych.

    Śmiertelne skutki ekstremalnych temperatur

    Wysokie temperatury doprowadziły do serii tragicznych zdarzeń.

    Na kempingu Baie d'Aunis w nadmorskiej miejscowości La Tranche-sur-Mer źle poczuła się starsza Brytyjka wypoczywająca wraz z mężem. Kobieta zmarła, stając się jedną z ofiar rekordowej fali upałów.

    Do kolejnej tragedii doszło na przedmieściach Paryża. W samochodzie zaparkowanym przed domem znaleziono ciało trzyletniego chłopca. Według lokalnych mediów dziecko zniknęło rodzicom z oczu na około 45 minut. Chłopiec miał sam zamknąć się w aucie, podczas gdy temperatura w stolicy sięgała 41 st. C.

    Służby ratunkowe zostały wezwane około godziny 19. Mimo podjętej reanimacji dziecka nie udało się uratować.

    Była to już trzecia śmierć dziecka związana z upałami we Francji w ciągu kilku dni. Wcześniej w miejscowości Carpentras zmarli dwaj bracia w wieku dwóch i czterech lat, pozostawieni w rozgrzanym samochodzie przed domem babci.

    Według władz i lokalnych mediów wysokie temperatury przyczyniły się już do co najmniej 45 zgonów. Wśród ofiar znalazło się także około 40 osób, które utonęły podczas prób ochłodzenia się w wodzie.

    Paryż szuka ochłody

    Fala upałów szczególnie mocno uderza w Paryż. Mimo działań podejmowanych w ostatnich latach stolica Francji wciąż pozostaje jednym z europejskich miast najbardziej narażonych na skutki ekstremalnych temperatur. Gęsta zabudowa, rozległe połacie betonu i asfaltu oraz niedobór zieleni w części dzielnic sprawiają, że mieszkańcy odczuwają skutki upałów znacznie mocniej niż osoby mieszkające poza miastem.

    Eksperci od lat zwracają uwagę na zjawisko tzw. miejskiej wyspy ciepła. Oznacza ono, że temperatura w centrum miasta może być nawet o kilka stopni wyższa niż na terenach podmiejskich. Najtrudniejsze bywają noce. Nagrzane przez cały dzień budynki i ulice oddają ciepło jeszcze długo po zachodzie słońca, utrudniając mieszkańcom sen i regenerację.

    Problem pogłębia fakt, że klimatyzacja nie jest we Francji tak powszechna jak w wielu innych krajach. Szacuje się, że posiada ją zaledwie około jednej czwartej gospodarstw domowych. Dla wielu mieszkańców jedynym sposobem na schłodzenie organizmu pozostają parki, fontanny, kąpieliska i miejskie zbiorniki wodne.

    Symbolem tegorocznej fali upałów stał się Kanał Świętego Marcina. Po decyzji władz o umożliwieniu kąpieli setki osób codziennie schodzą nad wodę. Młodzi ludzie skaczą z mostów, rodziny odpoczywają na nabrzeżach, a turyści przecierają oczy ze zdumienia.

    – Wygląda jak Marbella w środku sierpnia – mówią mieszkańcy cytowani przez francuskie media.

    Nie odstraszają ich nawet ostrzeżenia dotyczące jakości wody czy zagrożeń związanych z podwodną roślinnością. Dla wielu Paryżan alternatywą pozostają rozgrzane mieszkania i nagrzany do czerwoności asfalt.

    Władze miasta apelują o ograniczanie aktywności na świeżym powietrzu w najgorętszych godzinach dnia, jednak coraz częściej pojawiają się pytania, czy Paryż jest przygotowany na rzeczywistość, w której temperatury przekraczające 40 st. C przestają być wyjątkiem, a stają się nową normą.

    Termometry w stolicy pokazywały nawet 40 st. C, a mieszkańcy szukali schronienia wszędzie tam, gdzie można było znaleźć choć odrobinę chłodu. Tegoroczne wydarzenia pokazują, że problem nie dotyczy już odległej przyszłości. Dla milionów Francuzów skutki zmian klimatu stały się codziennością.

    Klimatyzacja dzieli francuską politykę

    Rosnące temperatury wywołały również gorącą debatę polityczną. W centrum sporu znalazła się klimatyzacja.

    Najgłośniej o konieczności jej upowszechnienia mówi Zgromadzenie Narodowe Marine Le Pen. Politycy ugrupowania przekonują, że Francja musi masowo inwestować w klimatyzację szkół, szpitali i budynków publicznych.

    Sama Le Pen zapowiada "ogromny plan klimatyzacyjny", argumentując, że inne państwa od dawna przystosowują się do coraz wyższych temperatur.

    Przeciwnicy takiego rozwiązania odpowiadają, że powszechna klimatyzacja może jedynie pogłębić problem. Zieloni oraz politycy lewicy wskazują, że urządzenia zwiększają zużycie energii elektrycznej, podnoszą emisję gazów cieplarnianych i dodatkowo nagrzewają miejskie wyspy ciepła.

    – Klimatyzacja nie powinna być ani tabu, ani panaceum – podkreśla liderka Zielonych Marine Tondelier.

    Podobnego zdania jest Jean-Luc Mélenchon, który uważa, że montowanie klimatyzacji wszędzie tylko przyspieszy wzrost zużycia energii i pogłębi skutki kryzysu klimatycznego.

    Europa coraz mniej odporna na upały

    Francuska lewica przekonuje, że skuteczniejszą odpowiedzią na ekstremalne temperatury są termomodernizacja budynków, poprawa wentylacji, zazielenianie miast oraz tworzenie nowych terenów zacienionych.

    Tymczasem klimatolodzy ostrzegają, że podobne fale upałów będą pojawiać się coraz częściej. Tegoroczne rekordy mogą więc okazać się nie wyjątkiem, lecz zapowiedzią nowej rzeczywistości, do której Europa będzie musiała się dostosować.

    Lato wystartowało - a z nim upały, w które trudno uwierzyć, kolejki bez końca i ceny, od których robi się gorąco. Słupek rtęci pobił rekord twojego miasta? Stoisz w korku, który nie ruszył się od godziny? A może upał daje się we znaki tam, gdzie nie powinien - na zatłoczonym SOR-ze, w przegrzanym pociągu, w miejscu bez wody i cienia? To też jest historia. Napisz do nas na dziejesie.wp.pl .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era