
Eksperci Centrum Analiz PKO BP oceniają, że susza, przymrozki i El Nino nadal będą kluczowe dla produkcji oraz cen warzyw, owoców i zbóż w 2026 r.
Po spadku cen pszenicy w I połowie 2026 r. analitycy zakładają w II połowie dynamikę skupu w Polsce w przedziale ok. +/- 5 proc. rdr, przy wysokiej globalnej podaży zbóż.
Ceny nawozów spadają po wcześniejszych wzrostach związanych z wojną na Bliskim Wschodzie, a rynek w UE kształtują też cła na import z Rosji i Białorusi oraz mechanizm CBAM.
Ryzyka pogodowe, np. susza, przymrozki i El Nino, nadal są istotnym elementem determinującym perspektywy produkcji i cen krajowych warzyw i owoców, a także zbóż na rynkach światowych - oceniają eksperci Centrum Analiz PKO BP .
Susza i areał upraw: co z plonami i cenami warzyw w 2026?
"Nieco bardziej optymistyczny niż na początku II kw. 2026 r. obraz dotyczący skali suszy w kraju pozwala na umiarkowaną rewizję w górę oczekiwań względem tegorocznych plonów (warzyw - PAP), niemniej ryzyka pogodowe nadal pozostają istotnym elementem determinującym perspektywy produkcji. Spadki areału upraw ziemniaków pozwalają oczekiwać wzrostów cen w II poł. 2026, podobny efekt możemy obserwować w przypadku niektórych warzyw gruntowych" - wskazano w raporcie PKO BP. Eksperci banku prognozują, że po 15-proc. spadku cen pszenicy w I połowie 2026 r. roczna dynamika cen skupu tego zboża w Polsce w II połowie roku ukształtuje się w przedziale od +/- 5 proc. rdr, stopniowo wzrastając do końca roku.
"W czerwcu notowania cen kontraktów na pszenicę z dostawą na wrzesień (Euronext) kształtowały się na poziomach tylko nieznacznie przekraczających 200 EUR/t i niewiele wyższych niż na koniec lutego. W Polsce przeciętna cena skupu pszenicy w maju 2026 była wg GUS niższa o 12 proc. rdr" - podano w raporcie. Pszenica i zboża: wysoka podaż, ale pogoda i geopolityka mogą zmienić trend
W ocenie analityków PKO BP relatywnie wysoka światowa podaż zbóż nie stwarza warunków do istotnych podwyżek, choć na jej ostateczny kształt mogą wpłynąć uwarunkowania pogodowe (m.in. efekt El Nino).
Konflikt na Bliskim Wschodzie, mimo podwyżek cen surowców energetycznych i nawozów, nie znalazł według raportu jak dotąd istotnego odzwierciedlenia w cenach zbóż, przy czym ryzyka wokół deeskalacji konfliktu nie wykluczają podwyższonej zmienności cen surowców rolnych w kolejnych kwartałach.
W dalszej części roku mogą wzrosnąć ceny owoców, choć w przypadku jabłek z niskiego poziomu.
Jabłka, maliny i wiśnie: kiedy możliwe odbicie cen owoców?
"Niskie tempo upłynniania zapasów ograniczało wzrosty cen jabłek na koniec II kw. 2026 r. W efekcie nie obserwowaliśmy sezonowego wzrostu cen tych owoców w podobnej skali jak przed rokiem. Na koniec czerwca przeciętna cena skupu jabłek wg MRiRW była niższa aż o blisko 50 proc. rdr" - poinformowali analitycy. Ich zdaniem efekt wysokich zapasów jabłek utrzyma się także na początku III kw. 2026, stąd też, zakładając spadki tegorocznej produkcji, szansę na wyraźniejsze podwyżki cen widać dopiero w kolejnych miesiącach (koniec III kw.). "Niskie zapasy malin mrożonych czy też wiśni na koniec sez. 2025/26, w warunkach odnotowanych strat przymrozkowych w Polsce, oddziaływać będą w kierunku wzrostów cen, niemniej zwiększona konkurencja zagraniczna może skutecznie niwelować ten efekt" - dodano.
Na rynku nawozów ceny spadają po wcześniejszych wzrostach wywołanych wojną na Bliskim Wschodzie.
Ceny nawozów spadają: mocznik, Ormuz i nowe kontyngenty eksportowe
Najsilniejsze spadki zanotował mocznik, który kosztuje obecnie ok. 340 USD/t, ‑14 proc. rdr i -21 proc. vs poziomy z lutego 2026.
"Obniżki cen widoczne są nie tylko w regionie Morza Czarnego, ale też w innych hubach handlowych dla tego produktu. Jest to efektem ograniczenia popytu, głównie w Azji, ale także nowych chińskich kontyngentów eksportowych na lipiec i sierpień, co powinno przełożyć się na 1,5 mln t. dodatkowej podaży na rynku (...)" - napisano. Ich zdaniem nie bez znaczenia jest również stopniowy powrót żeglugi przez cieśninę Ormuz. "W Zatoce Perskiej utknęło kilkadziesiąt statków, w większości z mocznikiem. Wydaje się, że spadki na tym rynku mogą pociągnąć za sobą również ceny amoniaku i bazujących na nim nawozów (głównie saletry amonowej; amoniak w ok. 60 proc. zużywany jest w produkcji nawozów, w tym niemal 2/3 w moczniku)" - dodano.
CBAM i cła na nawozy: jak UE ogranicza import z Rosji i Białorusi?
Rynek pozostaje pod wpływem ceł na import z Rosji i Białorusi oraz pełnego wdrożenia mechanizmu UE ws. dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji dwutlenku węgla (CBAM) dla wybranych nawozów azotowych.
"Masa importowanych nawozów mineralnych do UE w I kw. 2026 spadła o 54 proc. rdr, a do Polski o 42 proc. W samych nawozach azotowych, gdzie efekty zmian ceł i CBAM się koncentrują, zaimportowana do UE masa spadła w I kw. o 67 proc. rdr, a do Polski o 56 proc. (...) Szacujemy, że CBAM ma niewielki bezpośredni wpływ na ceny w 2026 (...), może jednak ograniczać import za sprawą wymogów biurokratycznych" - wskazano. Wzrost cen nawozów na rynkach światowych spotkał się z odpowiedzią KE i rządów państw członkowskich - zaproponowano pakiet wsparcia finansowego na zakup nawozów. W przypadku Polski kwota wynosi ok. 200 mln euro.
"Z jednej strony wsparcie będzie prawdopodobnie odczuwalnie mniejsze od kwoty z 2022 (3,5 mld zł we wnioskach), z drugiej tegoroczne wzrosty cen okazują się stosunkowo krótkotrwałe (ruchy na rynkach globalnych powinny poskutkować przecenami u lokalnych dystrybutorów, przynajmniej w moczniku). Jest też znacząco większa niż zwolnienie importu nawozów azotowych z ceł MFN (60 mln EUR vs 540 mln EUR w ramach ww. pakietu wsparcia - w skali całej UE)" - wskazano w raporcie. (PAP Biznes)
tus/ asa/ pad/