
Oto grom z jasnego nieba! Nie, wcale nie chodzi o kolejną odsłonę międzynarodowych przepychanek politycznych w tej czy innej sprawie. Prawdziwą bombą newsową okazało się odpadnięcie w Bostonie reprezentacji Niemiec z mundialu.
Klęska z Paragwajem
Jeśli ktoś nie oglądał (dla nas) nocnego meczu z Paragwajem , rano musiał przecierać oczy ze zdumienia. W rzutach karnych 4:3? Jak to, Niemcy odpadli z mistrzostw? Niezawodna maszyna turniejowa zawiodła?!
A jednak od pierwszego meczu widać było, że coś w "Mannschaft" zgrzyta. Wysokie zwycięstwo nad miniaturową wyspą Curaçao mogło uśpić czujność widzów. Już wtedy, w pierwszym spotkaniu, było jednak widać pewien brak płynności i skuteczności, który w kolejnych meczach coraz bardziej dawał o sobie znać. To nie była żadna maszyna mistrzostw. Raczej grono technicznie sprawnych, ale najwyraźniej zmęczonych zespołową grą facetów.