Organizował w Strefie Gazy publiczne transmisje meczów mundialu. Zginął w ataku IzraelaŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: Reuters Ta śmierć odbiła się szerokim echem daleko poza Strefą Gazy, piszą o niej media na całym świecie. Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim nalocie. Był pracownikiem humanitarnym i fanem piłki nożnej. Dzięki niemu mieszkańcy Strefy Gazy mogli wspólnie oglądać mecze mistrzostw świata.
Mohammed al-Wahidi zginął w izraelskim nalocieŹródło zdjęcia: Reuters Izraelska rakieta uderzyła w taksówkę, którą - według jego syna - mężczyzna jechał do przyjaciela, by obejrzeć mecz Egiptu z Argentyną . Jego rodzina mówi, że zawsze trzymał się z dala od polityki i chciał tylko pomagać potrzebującym.
Organizował publiczne transmisje meczów mundialu
Mohammed al-Wahidi był dyrektorem Egipskiej Instytucji Humanitarnej działającej na terenie Strefy Gazy.
Mężczyzna zasłynął organizowaniem na gruzach Gazy publicznych meczów mistrzostw świata w piłce nożnej. W jego zamyśle miały przynieść tysiącom Palestyńczykom odrobinę radości i zapomnienia.
Mohammed al-Wahidi organizował w Strefie Gazy publiczne transmisje meczów mundialuŹródło zdjęcia: Reuters Prawdziwym świętem był wtorkowy mecz Egiptu z Argentyną. Palestyńczycy traktują egipską drużynę narodową jak swoją własną. - Egipt wspierał sprawę palestyńską od początku wojny, a nawet przed jej rozpoczęciem - wyjaśniła mieszkanka Strefy Gazy Wissam Saeed. - Zostaliśmy wychowani w miłości do Egiptu i od najmłodszych lat kibicujemy egipskiej reprezentacji - dodała.
Ahmed Miqdad stwierdził, że "Egipt jest matką wszystkich krajów arabskich" i "współczuciem, które zaznali". - Jako pierwszy dostarczył pomoc do Strefy Gazy. Egipt trzymał nas za rękę i pocieszał, odczuł nasz ból i pomagał w ewakuacji naszych pacjentów - dodał.
"To, co teraz dzieje się w Gazie, to Nakba Dwa. Jest jedna różnica"
Rodzina zabitego domaga się interwencji Egiptu
Egipt po dramatycznej końcówce meczu przegrał. Potem przyszła kolejna rozpacz - śmierć Mohammeda al-Wahidiego. Jego rodzina domaga się sprawiedliwości i interwencji Egiptu na szczeblu międzynarodowym.
Izrael twierdzi, że Mohammed al-Wahidi nie był celem ataku, miał nim być niewskazany z imienia i nazwiska bojownik Hamasu. W wybuchu rakiety zginęły jeszcze trzy osoby, w tym dwaj chłopcy w wieku ośmiu i dziesięciu lat.