Radomir Wit: politycy PiS nie wierzą w to, że uda się to posklejać. Koalicja rządząca wręcz przeciwnieŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: TVN24 W środę rzecznik PiS Rafał Bochenek po raz kolejny przypomniał o ultimatum dla członków PiS. Najpóźniej w czwartek mają oni złożyć deklarację "lojalności" wobec partii i prezesa Jarosława Kaczyńskiego . "Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne" - napisał.
Na wpis Bochenka zareagowali członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus, wśród nich Szymon Szynkowki vel Sęk. "Próby wypychania z PiS znakomitego premiera rządu Zjednoczonej Prawicy przez 6 lat, Mateusza Morawieckiego, moich zasłużonych koleżanek i kolegów i mnie z partii uważam za arcyszkodliwe" - napisał na X.
W poście odnosił się do wywiadu, który udzielił portalowi wPolityce. Na pytanie, czy uważa, że wpis Bochenka to własna inicjatywa rzecznika partii, odparł: "Biorąc pod uwagę styl tego wpisu, to jest on bardzo specyficzny i kojarzący mi się zupełnie nie z tym wszystkim, z czym kojarzy mi się Prawo i Sprawiedliwość. Odnoszę wrażenie, że jest to styl grupy ludzi, którzy dążą do wypchnięcia Mateusza Morawieckiego z partii, a nie styl prezesa Prawa i Sprawiedliwości".
Bochenek odpowiedział w czwartek rano. "To stanowisko partii. Rozumiem, że z tym też się nie zgadzasz, bo uchwał kierownictwa - co widzimy- również nie respektujesz..." - napisał.
Rafał Bochenek odpowiedział na wpis Szymona Szynkowskiego vel SękaŹródło zdjęcia: x.com/RafalBochenek "Spotkanie ostatniej szansy" na Nowogrodzkiej
W czwartek w południe w siedzibie PiS ma dojść do spotkania Morawieckiego z Kaczyńskim. Jak mówiła dziennikarka TVN24 Arleta Zalewska, wśród żądań, jakie przedstawi były premier, ma być zwiększenie udziału jego ludzi we władzach partii. Chodzi o Komitet Polityczny PiS, w którym nie zasiadają obecnie zwolennicy Morawieckiego, a który decyduje między innymi o wykluczeniu polityków z partii.
Ile oświadczeń wpłynęło do tej pory?
Członkowie PiS mają do końca dnia złożyć oświadczenia o nieprzynależeniu do stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną".
Przekonywał jednak, że "mamy jeszcze czas". - Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, że ktoś z PiS odejdzie, ale każdy wybiera sam - powiedział.