
Friedrich Merz na letniej konferencji prasowej Zdjęcie: Florian Gaertner/IMAGO Podczas dorocznej letniej konferencji prasowej w środę (15.07.2026) Friedrich Merz podsumował ostatnie działania rzadu. Chwalił współpracę koalicyjną, która po trudnym początku złapała właściwy rytm. – Koalicja nabrała rozpędu – to główne przesłanie z 90-minutowej sesji pytań i odpowiedzi z udziałem około 200 dziennikarzy w Berlinie.
Merz zapowiedział wdrożenie po wakacjach reform, m.in. już opracowywanej i oczekiwanej reformy emerytalnej . Zadeklarował, że nie chce dalszego luzowania tzw. hamulca zadłużenia. Skomentował też rosnące poparcie dla AfD , która prowadzi w sondażach ogólnokrajowych i ma szansę na przejęcie jesienią rzadów w Saksonii-Anhalt .
– Jestem przekonany, że uda nam się we wszystkich trzech krajach związkowych, a zwłaszcza w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim, nie dopuścić do tego, by AfD zdobyła większość w tamtejszych parlamentach. I pozostanę optymistą aż do godziny 18:00 w dniu wyborów – stwierdził. Konferencję i pracę rządu Merza komentuje niemiecka prasa.
Niemcy do remontu
„Merz i jego koalicjant SPD – partia, która również nie cieszy się szczególnym entuzjazmem wyborców – liczą na to, że dzięki reformom już wprowadzonym oraz tym dopiero planowanym pobudzą do dynamicznego wzrostu niemrawą niemiecką gospodarkę” – pisze „ Frankfurter Allgemeine Zeitung ”: „Nikt jednak nie odważa się przewidzieć, kiedy owoce tych reform staną się widoczne ani jak będą znaczące. Nawet kanclerz, który raz już się na tym sparzył”.
„Niemcy wymagają jednak również gruntownej przebudowy ze względu na zewnętrzne zagrożenia gospodarcze i militarne . Remont domu, w którym wciąż mieszkają lokatorzy, to niewdzięczne zadanie, o czym przekonuje się obecnie koalicja. To przede wszystkim, choć nie wyłącznie, zadanie kanclerza, by wyjaśnić Niemcom, dlaczego brud i hałas podczas remontu oraz potem prawdopodobnie nieco mniejszy komfort życia są nieuniknione” – pisze gazeta z Frankfurtu.
„Osiągnięcia są widoczne”
Jak z kolei zauważa „ Die Welt ”, Merz podczas konferencji chwalił swój rząd, ale nieprzesadnie, i skupił się na podkreślaniu wyzwań, które nadejdą po wakacjach, a wśród których jest planowana reforma emerytur i systemu opieki długoterminowej.
„Samochwalstwo bywa niestosowne, choć nie zawsze. Osiągnięcia Merza, jego partii oraz koalicjanta – do ostatniego tygodnia obrad Bundestagu – są widoczne. Zapaleni malkontenci mogą się burzyć tak głośno, jak chcą. Żaden rząd od czasów koalicji czerwono-zielonej Gerharda Schrödera nie podjął działań na taką skalę, począwszy od reformy służby zdrowia i wdrożenia ustaleń komisji ds. emerytur , aż po zmianę polityki migracyjnej. I to w czasie wojny oraz w atmosferze społecznej konfrontacji, jakiej nie było od końca lat 60.” – pisze berliński dziennik.
Komentator gazety zauważa też zmianę, jaką po wcześniejszych sporach i tarciach widać od kwietniowego, wielogodzinnego spotkania liderów koalicji w Berlinie: „Od tamtej pory rząd działa szybko i skutecznie, mimo że koalicje wymagają kompromisów takich, które w trakcie kampanii wyborczej Merz pochopnie i krótkowzrocznie wykluczał. I właśnie to stanowiło zasadniczy błąd kanclerza: rozbudził oczekiwania, które mógłby spełnić jedynie rząd sprawujący władzę samodzielnie”.
„Nie, to wystąpienie nie przejdzie do historii letnich konferencji prasowych. Kanclerz Friedrich Merz z wprawą poprowadził trwające dobre 90 minut spotkanie, czemu sprzyjał fakt, że pytania nie były szczególnie napastliwe” – pisze „ Stuttgarter Zeitung ”.
„Kluczowe przesłanie dnia nie wynikało z jednego zdania czy sformułowania, lecz wyłoniło się z całego szeregu udzielonych odpowiedzi. Kanclerz (…) jest zadowolony, że jego koalicja – po długim wahaniu – w końcu obrała kurs na reformy, i wiąże z tym nadzieję na usprawnienie procesu rządzenia” – czytamy.